Czujemy się w sieci pewnie

Marcin Złoch
03-01-2007, 00:00

Poziom świadomości zagrożeń internetowych, zarówno wśród użytkowników domowych, jak i IT menedżerów jest nadal niezadowalający.

Microsoft ogłosił wyniki piątej edycji raportu „Bezpieczeństwo komputerów”, przygotowanego we współpracy z Instytutem Badania Rynku i Opinii Publicznej SMG/KRC Millward Brown. Najlepiej znanym zagrożeniem wśród badanych są wirusy komputerowe, najsłabiej — dialery, trojany, adware i spyware. Mimo to większość użytkowników indywidualnych pozytywnie ocenia stopień zabezpieczenia swoich komputerów. Ponad połowa respondentów nie chroni również swoich dzieci przed niewłaściwymi treściami w internecie, mimo powszechnej świadomości zagrożeń, które czyhają w sieci na najmłodszych.

— Wyniki bieżącej edycji badania wykazały, że 65 proc. użytkowników indywidualnych oraz 85 proc. IT menedżerów zetknęło się bądź słyszało o zagrożeniu, jakim są wirusy komputerowe. Jednak tylko 13 proc. użytkowników indywidualnych i 57 proc. IT menedżerów posiada wiedzę na temat zagrożeń związanych z włamaniami do komputerów. Najmniej znane zagrożenia to dialery, trojany, adware i spyware, z którymi zetknęło się tylko 1-5 proc. przebadanych użytkowników indywidualnych — informuje Ronald Binkofski z polskiego oddziału Microsoftu.

Ciągle słabo

Znajomość metod zabezpieczania komputerów przed zagrożeniami płynącymi z internetu jest nadal wśród polskich użytkowników na niskim poziomie. Nawet IT menedżerowie jako najlepiej im znane zabezpieczenie wymieniali najczęściej oprogramowanie antywirusowe. Na drugim miejscu uplasowały się aplikacje typu firewall. Inne zabezpieczenia były wymieniane bardzo rzadko. Wśród użytkowników indywidualnych oprogramowanie antywirusowe jest praktycznie jedynym wykorzystywanym rodzajem ochrony przed zagrożeniami sieciowymi. Wiedzą na temat zagrożeń, które może stanowić niechciana poczta, wykazało się mniej niż 10 proc. badanych użytkowników indywidualnych. Na równie niskim poziomie utrzymuje się świadomość konieczności aktualizacji wykorzystywanego oprogramowania.

Na żywioł

— Zarówno niski poziom wiedzy na temat zagrożeń, jak i słaba znajomość sposobów ochrony przed nimi, jest dość niepokojąca. Zatrważający jest również fakt, że nawet użytkownicy świadomi niebezpieczeństw często nie stosują żadnej ochrony przed niewłaściwymi treściami — twierdzi Ronald Binkofski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Czujemy się w sieci pewnie