Czwartek na GPW: to był bardzo nerwowy dzień

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-12-19 16:38

Czwartkowa sesja była na GPW bardzo nerwowa. Jej końcówka – dzięki wzroście indeksu wyprzedzających wskaźników za oceanem – tchnęła lekkim optymizmem. Nadal jednak trwa walka podaży ze strony zagranicznych inwestorów i popytu rodzimych graczy, którzy chcą udanie zakończyć rok obrotowy. Niestety, większą siłę przebicia mają ci pierwsi. Polskie fundusze - po przejęciu dużych pakietów akcji TP SA, Kęt, Amiki i Elektrobudowy - nie mają środków na zakupy. Sytuacji nie zmieniło 126 mln zł, które ZUS przekazał w czwartek OFE.

Słabe były banki. W środę kierownictwa BIG BG i BPH PBK wykluczyły sprzedaż Polcardu w tym roku, a właśnie ta transakcja miała ubarwić wyniki spółek finansowych. Dzisiaj wyprzedaż akcji banku krakowskiego wywołała obniżka rekomendacji przez CDM Pekao. Analitycy, którzy jeszcze niedawno zachwycali się perspektywami BPH PBK, teraz nie znajdują przesłanek do dalszego wzrostu jego wyceny. Nastroje w sektorze pogorszył też złe wieści z Commerzbanku. Jeśli kondycja niemieckiego banku nie poprawi się, wzrosną szanse na jego wyjście z Polski. Trudno wskazać jednak obecnie ewentualnego nabywcę papierów BRE, którego kurs też zakończył dzień na minusie.

TP SA znowu zaimponowała pod względem obrotów. Odbicie do dwumiesięcznego dna okazało się jednak niewielkie. Na tym papierze najwyraźniej widać podaż ze strony zagranicznych inwestorów. Słabsza była Netia. Wierzyciele obejmą większość akcji tego operatora po cenie 1,08 zł za papier. Po emisji na pewno nasili się podaż akcji telekomu, której raczej nie zrównoważy ewentualny powrót akcji do indeksu WIG 20. KGHM, oprócz taniejącej miedzi, ciągle boryka się z problemami Telefonii Dialog. Giełdowa spółka zrolowała obligacje operatora o wartości blisko 1 mld zł. Konglomerat zapewnił sobie finansowanie na tę inwestycje z przedłużenia kredytu do grudnia 2003 r. Wydaje się, że na wyjście z inwestycji w TD lubińska spółka będzie czekać dłużej.

Do najsłabszych inwestycji ponownie należy 4Media. Yawal zrezygnował z objęcia przeznaczonych dla niego w subskrypcji 5,8 mln akcji tej spółki. Wkrótce poznamy deklaracje kolejnych trzech inwestorów uprawnionych do objęcia akcji.

Jak zwykle ciekawie było w sektorze budowlanym. Spadła nieznacznie wycena Mostostalu Gdańsk. Spółka odwołała się od decyzji odrzucającej układ z wierzycielami, ale odejście wiceprezesa sugeruje, że MG może nie uchronić się przed upadkiem. Wzrosła za to wycena Mostostalu Zabrze. Na rynek dobiegają kolejne dane o restrukturyzacji śląskiej grupy, ale poważny popyt na akcje powinien pojawić się dopiero po sprzedaży biurowca w Katowicach.

Przemek Barankiewicz, [email protected]