W środę wieczorem CEBS podał listę 91 instytucji, które zostaną poddane testom. Badanie ma polegać na symulacji strat, jakie banki mogą ponieść w przypadku 17 proc. utraty wartości przez obligacje rządu greckiego oraz 3 proc. straty na długu Hiszpanii.
Część analityków jest sceptyczna wobec takich założeń testów. Z notowań instrumentów pochodnych na rynkach finansowych wynika, że w razie ogłoszenia niewypłacalności przez Grecję inwestorzy odzyskaliby jedynie od 40 proc. do 60 proc. zainwestowanych środków. „To nie są żadne testy wytrzymałości. To po prostu wycena aktywów banków przy bieżących kursach” – krytycznie oceniał Jaap Meijer, analityk londyńskiego Evolution Securities.
Jak zapowiedziały niemiecka kanclerz Angela Merkel i francuska minister finansów Christine Lagarde, publikacji wyników testów spodziewać się można 23 lipca. Dwa dni wcześniej szef EBC spotka się z przedstawicielami banków komercyjnych
Sytuacja PKO BP wydaje się bezpieczna. Na koniec 2009 roku współczynnik wypłacalności wyniósł: dla Banku 14,28 proc. zaś dla Grupy Kapitałowej 14,66 proc. i w porównaniu do stanu na koniec 2008 roku wzrósł odpowiednio o 3,0 p.p. i 3,4 p.p. W osiągnięciu pozytywnego wyniku w testach PKO BP powinien pomóc fakt, że drugi największy bank w Polsce zamierza wyemitować obligacje na kwotę nawet 5 mld zł. Zgodnie z komunikatem zarządu „środki pozyskane z emisji zostaną przeznaczone na podwyższenie funduszy uzupełniających banku”. Emisja jest związana z rywalizacją o przejęcie kontroli nad BZWBK.
Tymczasem już zaczęły się spekulacje, które z banków testy obleją. Zadniem Matta Spicka, analityka Deutsche Banku niechybnie czeka to irlandzki AIB (właściciela BZ WBK), niemiecki Commerzbank oraz National Bank of Greece. Zagrożone mogą być również Bank of Ireland i EFG EuroBank Ergasisa, właściciel Polbanku.