Resort skarbu chce wznowić przetarg na elektrownię Ostrołęka. Dał też Dalkii wyłączność na rozmowy w sprawie łódzkiej elektrociepłowni.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) przymierza się do wznowienia przetargu na Zespół Elektrowni Ostrołęka (ZEO), najmniejszą spośród tzw. elektrowni systemowych, za to z dużym przerostem mocy i zatrudnienia. Ubiegłoroczny przetarg zakończył się fiaskiem. Jedyny oferent — Elektrownia Połaniec kontrolowana przez belgijskiego Electrabela — zaproponował, zdaniem MSP, za niską cenę.
Decyzja MSP o wznowieniu prywatyzacji nie jest przypadkowa. Resort zapewne spodziewa się przynajmniej jednej oferty lepszej od ubiegłorocznej. Naturalnym kandydatem wydaje się Electrabel, ale Grzegorz Górski, prezes Electrabela Polska, odmawia komentarza w tej sprawie.
Ponowny przetarg na ZEO nie będzie pierwszą decyzją nowego szefa MSP dotyczącą energetyki. W ubiegłym tygodniu francuska Dalkia Termika (powiązana z Electricite de France) otrzymała czterotygodniową wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu akcji Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi (ZEC). W kolejce po akcje czeka jeszcze szwedzki Vattenfall, właściciel Elektrociepłowni Warszawskich oraz GZE. Szwedzi już raz mieli szansę dogadania się z MSP, bo — choć bez wyłączności — resort zdecydował się rozmawiać o ZEC z nimi, trzymając w poczekalni Francuzów. Najwyraźniej jednak Vattenfall nie złożył satysfakcjonującej propozycji cenowej (chciał podnieść cenę, ale po konsultacjach z regulatorem w sprawie przyszłej taryfy ZEC) i oddał pole Dalkii. Jeśli francuska firma sfinalizuje rozmowy z MSP, będą to jej największe zakupy w Polsce. Na razie kontroluje produkcję i dystrybucję ciepła w Poznaniu.
Prywatyzacji ZEC sprzeciwia się szamorząd łódzki. Domaga się podziału firmy na część produkcyjną i sieć oraz komunalizacji tej drugiej. Zbierane są podpisy pod projektem ustawy w tej sprawie.



