Ponad 400 spółek z S&P500 podało już wyniki kwartalne. W przypadku 79 proc. okazały się lepsze niż oczekiwano. Kursy spółek zmieniały się jednak średnio o mniej niż 0,1 proc. lepiej od indeksu na sesji po publikacji raportu. Tak słabej reakcji rynku nie notowano od ostatnich miesięcy 2020 roku. Powodem jest brak przekonania inwestorów co do możliwości dalszej poprawy wyników przez spółki. Dlatego tak ważną rolę odgrywają prognozy. Wśród spółek z S&P500, które je przedstawiły, tylko 15 proc. spodziewa się lepszych wyników niż prognozowane przez analityków. To drugi najniższy odsetek od pandemii. Bloomberg podkreśla, że po kilku prognozach spółek z ubiegłego tygodnia, m.in. Apple, ten odsetek zbliżył się do 18 proc., ale wciąż jest historycznie niski. Dlatego rynek może mieć problem z kontynuacją wzrostu rozpoczętego pod koniec października, który podwyższył wskaźnik cena/zysk S&P500 do 20, czyli ok. 11 proc. powyżej historycznej średniej.
- Jest w tym uwzględniony znaczący optymizm, a w konsekwencji, możliwość dużego spadku jeśli poziom rozczarowania będzie nadal rósł – powiedział Keith Buchanan, zarządzający portfelem w GLOBALT Investments. – Prognozy mają krytyczne znaczenie w tym sezonie, biorąc pod uwagę wysokość wycen – dodał.
Bloomberg zwraca uwagę, że w sytuacji słabnięcia wzrostu gospodarczego USA, utrzymującej się presji inflacyjnej i niepewności dotyczącej luzowania polityki pieniężnej rynek większą uwagę przykłada do perspektyw poprawy wyników spółek.
- Jeśli nie mamy mieć tych cięć stóp, to trzeba to zastąpić czymś innym – powiedział Quincy Krosby, globalny strateg w LPL Financial. – Dlatego muszą to być prognozy wyników, bo co innego to by mogło być – dodał.
Według Bloomberg Intelligence, wśród wszystkich branż, producenci chipów prognozują największą, około 40 proc. poprawę wyników w drugim kwartale. Zauważa jednak, że nawet to nie zapobiegło spadkowi Nasdaq 100 poniżej wartości sprzed rozpoczęcia sezonu wyników kwartalnych.
Bloomberg przypomina, że przed nami wciąż publikacja wyników największych spółek segmentu konsumpcyjnego. Przekazane jak dotąd raporty McDonald’s, Starbucks czy Darden Restaurants nie napawają zbytnim optymizmem.
- Jedna z dwóch rzeczy musi się stać od teraz do końca lata. Albo nastąpi dramatyczna poprawa prognoz wyników, albo stopy procentowe spadną. W innym przypadku możemy zobaczyć kolejny ruch w dół S&P500 i prawdopodobnie jego pełną korektę - powiedział Matt Maley, główny strateg rynkowy w Miller Tabak + Co.
