Pierwszy sierpniowy dzień handlu przyniósł na światowych rynkach powrót do wzrostów. Mimo słabej piątkowej sesji w USA własną drogą poszły parkiety azjatyckie, notując wyraźne wzrosty. Dzięki podniesieniu prognozy wyników na bieżący rok o 4 proc. zwyżkowała Honda Motor. Zyskiwali także chińscy deweloperzy, którym sprzyjały spekulacje o rychłym zakończeniu schładzania gospodarki przez chińskie władze.
Główne giełdy europejskie solidarnie zyskały po 2-3 proc., a dobrym nastrojom sprzyjały lepsze od prognoz wyniki banków HSBC Holdings oraz BNP Paribas. Prawdziwą euforię wywołały dane makro z gospodarki amerykańskiej. Obrazujący koniunkturę w sektorze wytwórczym indeks ISM spadł w lipcu zaledwie o 0,7 pkt, podczas gdy spodziewano się 3 razy większego spadku. Z kolei wydatki na inwestycje budowlane wzrosły o 0,1 proc., co można uznać za sporą niespodziankę.
W rezultacie po półtorej godziny handlu wszystkie spółki z Dow Jones były na plusie. Wyróżnić należy Bank of America, który drożał o 3 proc. John McDonald z Sanford Bernstein stwierdził, że papiery mają "duży potencjał wzrostowy".
Marek Wierciszewski