Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji wnioskuje o zwolnienie z viaToll, czyli opłat elektronicznych, autobusów kursujących po drogach krajowych innych niż autostrady.

Organizacja już raz składała podobny wniosek, dotyczący autobusów kursujących regularnie, ale rząd odrzucił go, podkreślając, że budżetu nie stać na uszczuplenie drogowych finansów. Urząd antymonopolowy argumentował, że zwolnienie jedynie regularnie kursujących przewoźników autobusowych jest nierównym traktowaniem podmiotów i może wymagać zgody Brukseli.
Jednak organizację w nowy oręż uzbroił… premier Donald Tusk, który na trzy sierpniowe weekendy zwolnił kierowców aut osobowych z opłat na bramkach autostrady A1 Gdańsk — Toruń, dzięki czemu za darmo przejechało nią niespełna 300 tys. pojazdów, wiozących nie więcej niż 1 mln osób, co kosztowało podatników 20 mln zł.
„Rząd dwa miesiące wcześniej odmawiał poboru opłat elektronicznych pobieranych od autobusów (…) przewożących ok. 800 mln pasażerów rocznie” — żali się Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji.
Po drogach ekspresowych i zwykłych drogach krajowych objętych viaToll regularnie kursuje 57 tys. autobusów. Organizacja, powołując się na dane drogowej dyrekcji, poinformowała, że koszt zwolnienia z opłat jest szacowany na 15 mln zł rocznie — dużo mniej, niż kosztowały podatnika trzy darmowe weekendy na A1.
Organizację w nowy oręż uzbroił premier, który na trzy weekendy zwolnił kierowców aut osobowych z opłat na bramkach autostrady A1 Gdańsk — Toruń.
