Darmowych rachunków przybywa najwięcej

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2013-10-09 00:00

Brak ciekawych ofert publicznych spowodował, że zmniejszyła się liczba rachunków do inwestowania na giełdzie.

Licząc rok do roku, we wrześniu 2013 r. liczba rachunków maklerskich spadła o 2,6 proc. W liczbach bezwzględnych oznacza to, że zamknięto 39,6 tys. rachunków, czyli więcej, niż ogółem prowadzi Noble Securities. Spośród brokerów prowadzących przynajmniej 1 proc. z niespełna 1,5 mln ogółu kont brokerskich to właśnie temu brokerowi klientów przybywa najszybciej. We wrześniu ich liczba symbolicznie przekroczyła 34 tys., co oznacza wzrost o 16,6 proc. Dwóch kolejnych brokerów, którzy mogą pochwalić się wzrostem liczby klientów, to DM BOŚ i BM Alior Banku — pierwszy prowadzi 60,3 tys., a drugi 73,5 tys. rachunków. Obaj gracze nie pobierają opłat za samo posiadanie rachunku.

— Rachunek za darmo może jest dla kogoś ciekawy, ale to nie jest jedyny czynnik decydujący o wyborach klientów. Liczą się również czynniki jakościowe i w ostatnim czasie to one mają przeważające znaczenie — przekonuje Robert Kosowski z DM BOŚ. O ile jednak BM Alior Banku rośnie organicznie (w rok „przytyło” o 4,7 tys. kont), to DM BOŚ w dużej mierze dzięki przejęciom. W ciągu roku przybyło mu 5,4 tys. kont, w tym około 3 tys. dzięki zakończeniu działalności detalicznej w Polsce przez KBC Securities. Oba biura maklerskie zawarły porozumienie, na mocy którego DM BOŚ przejął jeden punkt obsługi klientów KBC, a samym klientom zasugerowano DM BOŚ jako miejsce przenosin. Przymusu nie było, ale w wyniku akcji marketingowej DM BOŚ przejął około 3 tys. najbardziej aktywnych. W KBC pozostało jeszcze 6,6 tys. kont i niewykluczone, że jeśli cokolwiek na nich jest, to również trafi do DM BOŚ. 13 sierpnia 2013 r. Komisja Nadzoru Finansowego sprezentowała brokerowi klientów BM DnB Nord, którzy sami nie zdecydowali o przeniesieniu swoich operacji do innego brokera, po tym jak DnB Nord zakończył działalność w Polsce. Kont takich było prawie 1,3 tys., a formalnie do DM BOŚ trafiły 4 października. Już kilka kwartałów z rzędu wśród tych, którym rachunków ubywa najszybciej, a prowadza ich przynajmniej 1 proc. ogółu, jest grupa Banku Zachodniego WBK i grupa Banku Handlowego. Tej pierwszejnie pomógł nawet transfer kilkuset rachunków z przejętego Kredyt Banku. We wrześniu 5 proc. rachunków, licząc rok do roku, prowadziła grupa Banku Pekao. Kont maklerskich ma ona wciąż najwięcej, ale w ciągu roku ubyło ich 19,2 tys., czyli niemal połowa z tego, co ogółem zniknęło z rynku. — Z przyczyn demograficznych i rynkowych dochodzi do odpływu klientów. Domy maklerskie kojarzone są z ryzykiem. Wraz z wiekiem zmienia się zaś skłonność do ryzyka.

O ile jednak BM Alior Banku rośnie organicznie (w rok „przytyło” o 4,7 tys. kont), to DM BOŚ w dużej mierze dzięki przejęciom, w tym około 3 tys. dzięki zakończeniu działalności detalicznej w Polsce przez KBC Securities.

Aktywność tych, którzy zaczynali inwestować jeszcze w latach 90., mając wtedy 30-40 lat, słabnie. Wyż demograficzny z lat 80. dopiero wchodzi na rynek. Na dodatek brakuje prywatyzacji, które skłaniałyby ludzi do otwierania rachunków na ciocię czy babcię, by kupić więcej akcji — tłumaczy Roland Paszkiewicz z CDM Pekao.

— Nie wiem, czy starzy inwestorzy się wypalili, ale zgadzam się, że brak ciekawych ofert publicznych nie sprzyja otwieraniu nowych rachunków — komentuje Robert Kosowski.