Deutsche Bank radzi potencjalnym nabywcom akcji Elektrimu wstrzymanie się z inwestycją do NWZA spółki. Opracowany 10 kwietnia raport analityków zakładał, że walne odbędzie się 20 kwietnia (faktycznie NWZA zostało przełożone na 14 maja). DB przewiduje wiele możliwych scenariuszy dla holdingu i w oparciu o nie wycenia akcje Elektrimu na 22,2 – 56,9 zł.
DB uważa, że najlepszym rozwiązaniem dla Elektrimu jest skupienie się na sektorze energetycznym, zaakceptowanie roli mniejszościowego akcjonariusza w spółkach telekomunikacyjnych oraz sprzedaż pozostałych aktywów. Decyzje takie mogą podjąć inwestorzy finansowi na najbliższym zgromadzeniu. DB radzi im działanie en bloc. W ten sposób uzyskają oni kontrolę nad radą nadzorczą spółki.
Wariant optymistyczny ma małe szanse powodzenia (zdaniem DB – 10 proc.). Przewiduje on, że Elektrim utrzyma kontrolę nad aktywami telekomunikacyjnymi. Wówczas Vivendi lub Deutsche Bank zostaliby długoterminowym partnerem spółki. Dzięki takiemu rozwiązaniu wartość faktyczna akcji Elektrimu skoczyłaby do 56,9 zł.
Najbardziej prawdopodobny (70 proc.) jest scenariusz zakładający, iż Elektrim przekazuje kontrolę nad telekomami w ręce Vivendi lub DT za sowitą rekompensatę. Cena papieru takiego Elektrimu oscylowałaby pomiędzy 35,9 a 56,9 zł.
Możliwa jest także katastrofa, czyli podział inwestorów finansowych na stronników Vivendi i DT. NWZA nie przyniosłoby wówczas żadnego rozwiązania, banki wstzymują dalsze finansowanie holdingu, posiadacze obligacji zamiennych realizują opcje ich sprzedaży. Elektrim uległby wówczas likwidacji, a wartość likwidacyjna dałaby 22,2 zł na akcję spółki.
DB nie uwzględnił możliwości większego zaangażowania kapitałowego Francuzów w Elektrimie (może nawet jego przejęcie). Plan taki ujawnił 10 kwietnia koncern Vivendi. Dzięki niemu kurs Elektrimu na GPW zyskał w ciągu dwóch ostatnich sesji 20 proc.
ONO