DEALERZY SPRZEDALI AŻ 19 PROC. MNIEJ AUT

Paweł Janas
19-10-2000, 00:00

DEALERZY SPRZEDALI AŻ 19 PROC. MNIEJ AUT

Po dziewięciu miesiącach wzrost sprzedaży zanotowały tylko cztery koncerny

Do końca września Polacy kupili niespełna 389 tys. samochodów osobowych, prawie o 19 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Zdaniem analityków, na koniec roku spadek sprzedaży może przekroczyć 20 proc.

Według danych firmy Samar, monitorującej polski rynek motoryzacyjny, do końca września 2000 roku sprzedano w Polsce 388 974 samochody, a więc o prawie 90 tysięcy mniej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Tylko w samym wrześniu sprzedano niespełna 32 tys. samochodów, o 36 proc. mniej w porównaniu z wynikami września 1999 r.

— Tak niski poziom sprzedaży potwierdza, że kryzys, z jakim mamy do czynienia w chwili obecnej, zdecydowanie się pogłębia — konkluduje Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

Ranking bez zmian

Po dziewięciu miesiącach na liście rankingowej poszczególnych marek nie nastąpiły zmiany. Pierwsze miejsce zajmuje FIAT, który do końca września sprzedał 108,6 tys. aut. Mimo spadku sprzedaży, udział tej firmy w rynku wynosi 27,92 proc.

Na drugiej pozycji znajduje się Daewoo. Kłopoty, spowodowane ogólną sytuacją całego koncernu i brakiem decyzji dotyczących przejęcia firmy, nie sprzyjają sprzedaży. Według Wojciecha Drzewieckiego, Daewoo walczy jednak o utrzymanie pozycji m.in. poprzez liczne kampanie promocyjne. Łącznie w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku Daewoo sprzedało 89,6 tys. aut, czyli o 32 proc. mniej niż w 1999 r. Udział Daewoo w rynku na koniec września wyniósł 23,03 proc. i był o ponad 4 proc. mniejszy niż w tym samym okresie 1999 r. Wzrost sprzedaży zanotowały natomiast Volkswagen, Peugeot, Toyota oraz Citroen.

20 proc. w dół

Analitycy krajowego rynku motoryzacyjnego zwracają uwagę, że obserwowany od kilku miesięcy spadek sprzedaży aut osobowych dotyczy niemal wyłącznie marek z niższego i średniego segmentu. Dla osób, które decydują się na ich zakup, ważna jest nie tylko sama cena auta, ale przede wszystkim koszty jego eksploatacji. Sytuacja w tej dziedzinie nie napawa optymizmem.

Janusz Kipigroch, główny specjalista ds. przemysłu motoryzacyjnego w Ministerstwie Gospodarki, tłumaczy to drogimi kredytami, drogimi częściami zamiennymi, serwisem, a jednocześnie obserwowanym spadkiem zamożności polskiego społeczeństwa.

Wczoraj po raz kolejny rafinerie podniosły ceny benzyn i oleju napędowego. Z kolei PZU ogłosiło, że od 1 listopada zmienia stawki ubezpieczenia auto casco dla swoich klientów, co według Marka Koniecznego z Polskiej Izby Motoryzacji oznacza, że będzie ono o co najmniej o kilka procent droższe. Z wyjątkiem Warty, pozostałe towarzystwa nie wykluczają wzrostu stawek AC.

— Dla osób kupujących samochody z niższej półki liczy się każdy grosz wydany na utrzymanie auta, można się więc spodziewać, że podwyżka AC może powstrzymać kolejnych klientów przed ich zakupem — podkreśla Marek Konieczny.

Zdaniem analityków, sprzedaż aut osobowych na koniec tego roku może być mniejsza o ponad 20 proc. w stosunku do wyników z 1999 r. Wtedy nabywców znalazło 640 tys. sztuk samochodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DEALERZY SPRZEDALI AŻ 19 PROC. MNIEJ AUT