Dębica chce przejąć nazwę Polifarb

Anna Bytniewska
opublikowano: 2000-12-20 00:00

Dębica chce przejąć nazwę „Polifarb”

Spółka domaga się wyłączności na popularną markę

Polifarb Dębica będzie zabiegać o wyłączność na korzystanie z nazwy „polifarb”. Spółka czeka też na decyzje nowego właściciela — Tikkurili, dotyczące planów rozwojowych. Przejęty przez Finów główny akcjonariusz spółki Alcro Beckers sugeruje przeniesienie produkcji Tikkurili ze Szczecina do Dębicy.

Polifarb Dębica kwestionuje prawo innych firm z branży do posługiwania się nazwą „polifarb”. Przedstawiciele spółki twierdzą, że Dębica jako jedyna zarejestrowała znak. Obecnie chce uczynić z niego własną markę.

— Nazwa „polifarb” jest powszechnie znana i kojarzy się naszym klientom z gwarancją jakości. Niewiele osób jednak wie, że prawo posługiwania się to nazwą ma jedynie Dębica, ponieważ wiele lat temu sądownie ją zarejestrowała. Chcemy to teraz wykorzystać. Zamierzamy zwrócić się do urzędu patentowego o przyznanie nam wyłączności na używanie w nazwie słowa „polifarb” — mówi Piotr Wronka, prezes Alcro Beckers.

Nie wiadomo jednak, jak do tego pomysłu ustosunkuje się nowy właściciel Alcro Beckers, a tym samym Polifarbu Dębica — fińska Tikkurila, należąca do koncernu Kemira.

— Mamy nadzieję, że Tikkurila poprze nasze starania i nie zrezygnuje z marki o tak ugruntowanej rynkowej pozycji — podkreśla Piotr Wronka.

Nadzieja w Finach

W Alcro Beckers liczą również, że Tikkurila zdecyduje się przenieść produkcję farb przemysłowych ze Szczecina do Dębicy. Obecnie w Polifarbie Dębica trwa due diligence, które zakończy się z początkiem roku. Konkretnych propozycji ze strony Tikkurili można spodziewać się na początku 2001 r.

— Wsparcie finansowe i technologiczne dla segmentu farb przemysłowych umożliwi nam nie tylko jego utrzymanie, ale i rozwój. W przeciwnym razie będziemy stopniowo odchodzić od tego segmentu rynku i zwiększać wolumen produkcji farb dekoracyjnych — twierdzi Piotr Wronka.

Zdaniem Piotra Wronki, do przeniesienia produkcji do dębickiego Polifarbu mogą zachęcić Finów m.in. jego wolne moce produkcyjne w segmencie farb przemysłowych. Fabryka wykorzystuje je tylko w 60 proc.

Rynkowe perspektywy

Dużym atutem Dębicy jest też bliskość wschodniej granicy i rynków, którymi Tikkurila, a także Alcro Beckers, są zainteresowane.

— Ewentualna konsolidacja fabryk Tikkurili i Alcro Beckers wymaga szerokich analiz opłacalności. Obecnie łączy nas unia personalna. Już sam fakt przynależności do firmy giełdowej, jaką jest Kemira, otwiera nam szerokie perspektywy — podkreśla prezes.

Czekając na decyzję Tikkurili Alcro Beckers stara się umacniać pozycję Polifarbu Dębica na rynku.

— Ograniczymy sieć dystrybutorów z 80 do 30-40. Będziemy zachęcać ich do związania się z naszą marką poprzez atrakcyjne warunki współpracy — mówi Piotr Wronka.

W okresie 3-4 lat Alcro Beckers zainwestuje też 20-25 mln zł w automatyzację procesu produkcji emulsji wodnorozcieńczalnych.

Możesz zainteresować się również: