Dęby nie wypuściły liści

Jacek Zalewski
opublikowano: 2004-03-24 00:00

Wczorajsza wizyta kanclerza Gerharda Schrödera u premiera Leszka Millera służyła głównie wzajemnemu psychicznemu podbudowaniu się obu towarzyszy niedoli, którzy ratując posady szefów rządów musieli porzucić przewodnictwa swoich partii. Kanclerz skromnie ocenił, iż „dęby zarówno w Polsce, jak i w Niemczech opierają się różnym burzom”. Trudno nie zauważyć, że temu naszemu gwałtownie podsychają korzenie, a zapewne w najbliższą niedzielę odpadnie od niego wielka gałąź.

Spodziewający się wypuszczenia przez dęby liści, zbliżających stanowiska w sprawie Konstytucji UE, zawiedli się. Widocznie klimat jeszcze nie sprzyja. Pojawiły się zaledwie pączki w postaci zlecenia ministrom spraw zagranicznych wypracowania kompromisu. Do tej pracy ma zostać wprzęgnięta prezydencja irlandzka, broniąca się rękami i nogami przed powtórzeniem włoskiego niepowodzenia. Taoiseach (premier) Bertie Ahern chciałby zatriumfować 1 maja, gdy Dublin będzie stolicą Europy — natomiast cały konstytucyjny pasztet najchętniej przekazałby 1 lipca prezydencji holenderskiej... Nieprzypadkowo tematem wiodącym zaczynającego się jutro szczytu Rady Europejskiej będzie strategia lizbońska, a także bieżąca walka z terroryzmem. Konstytucja może powróci dopiero na szczycie czerwcowym, po wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Debata polsko-niemiecki potwierdziła po raz n-ty, że „kompromis jest nie tylko potrzebny, lecz także możliwy”. To chyba największy paradoks Unii Europejskiej — termin w ogóle nie wymagający tłumaczenia (język łaciński — compromissum, angielski — compromise, francuski — compromis, niemiecki — Kompromiss, włoski — compromesso, etc.) jest tak strasznie trudny do zrozumienia merytorycznego. Kanclerz Schröder nadal nie widzi możliwości odejścia od zasady podwójnej większości, natomiast premier Miller nadal oczekuje zagwarantowania Polsce w unijnym procesie decyzyjnym pozycji mocniejszej niż wynikająca z prostego porównania liczby ludności państw członkowskich.

A może rozwiązanie tej kwadratury koła politycy powinni powierzyć... matematykom, którzy opracowaliby jakiś uniwersalny wzór, uwzględniający różne parametry? Akurat Polska ma w tej dziedzinie tradycje — wystarczy przypomnieć trzech zdolnych kryptologów, którzy rozpracowali niemiecką Enigmę...