Aktualizacja programu konwergencji to jeden z najważniejszych dokumentów rządu. To tam Ministerstwo Finansów (MF) kreśli plan dla gospodarki na najbliższe lata i tworzy podstawy do projektu budżetu na kolejny rok. Pierwsze informacje resort już oficjalnie ujawnił.

- Dokument przewiduje wzrost PKB w 2017 r. na poziomie 3,9 proc., co oznacza, że wartość nominalnego PKB osiągnie 1,96 bln złotych. Deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,86 proc. PKB w 2017 r. Tempo wzrostu gospodarczego przyspieszy w kolejnych latach i wyniesie 4,0 proc. w 2018 r. i 4,1 proc. w 2019 r. – czytamy w przesłanym „PB” komunikacie.
Deficyt na tym poziomie oznaczałby wzrost wobec ubiegłego roku, kiedy po raz pierwszy od 2007 r. udało nam się zbić go zgodnie z unijnymi wymogami i zamknąć rok z 2,5 proc. niedoborem w w sektorze finansów. Prognozowana na przyszły rok wielkość niebezpiecznie zbliża się też do unijnych limitów.
O przewidywaniach co do dynamiki PKB pisaliśmy już w „PB” w ubiegłym tygodniu.
W ramach rządu do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze jak będą wyglądały stawki VAT w przyszłym roku – czy zgodnie z ustawą spadną czy Prawo i Sprawiedliwość zdecyduje się zostawić je na niezmienionym poziomie. Kolejny problem to jak podnosić kwotę wolną od podatku, żeby koszt był do udźwignięcia dla finansów państwa. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że MF skłania się ku podwyżkom o 1 tys. zł rocznie z mechanizmem degresywności, co pozwoli osiągnąć obiecywane w kampanii 8 tys. zł w 2021 r. Kosztowne dla publicznej kasy będzie też przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego, dlatego pojawił się pomysł, żeby go zamrozić, co będzie oznaczało, że od przyszłego roku będzie wynosił 61 lat dla kobiet i 66 lat dla mężczyzn.
Odpowiedź na pytanie jak nowa ekipa rządząca poukłada finanse państwa i jak będzie wyglądała realizacja obietnic wyborczych znana będzie w przyszłym tygodniu. We wtorek bowiem rząd powinien przyjąć dokument przygotowany przy ul. Świętokrzyskiej.