Definicje kobiecego piękna

Niezależnie od szerokości geograficznej kobiety chcą wyglądać młodo, świeżo i naturalnie. Dr n. med. Krzysztof Gojdź, założyciel Holistic Clinic, podkreśla jednak, że są różne typy urody i sposoby na bycie piękną zależnie od regionu świata.

Domowe sposoby na odwodnioną skórę, przebarwienia i zmarszczki już dawno ustąpiły miejsca profesjonalnym kosmetykom i specjalistycznym zabiegom w salonach urody. Rynek medycyny estetycznej od kilku lat rośnie, a szacunki mówią, że jego wartość w 2020 r. może sięgnąć nawet 12 mld euro. Średnia wzrostu dla świata w latach 2015- -16 to około 8 proc., ale w Polsce 12-15 proc. Tylko że u nas wciąż brakuje specjalistów z tej dziedziny.

Wyświetl galerię [1/2]

Grafi k pełny przez cały rok. W klinikach medycyny estetycznej mamy trzy gorące okresy w roku. Pierwszy po wakacjach, kiedy likwidujemy najwięcej przebarwień. Drugi przed świętami i Nowym Rokiem, kiedy odmładzamy twarz, bo trzeba się dobrze zaprezentować. Trzeci przed wakacjami, do których przygotowujemy już całe ciało — mówi dr n. med. Krzysztof Gojdź, założyciel Holistic Clinic

Polki już się nie wstydzą

Jeszcze dziesięć lat temu o niwelowaniu skutków starzenia nie mówiło się zbyt głośno, chociaż na ogół gołym okiem można było dostrzec, kto odwiedzał chirurga. Dzisiaj lekarze znacznie rzadziej korzystają ze skalpela, a zabiegi medycyny estetycznej biją rekordy popularności. I przestaje to już być powód do wstydu, a raczej uznania, że wygląd ma znaczenie.

— Polki są coraz bardziej otwarte na korzystanie z usług lekarza medycyny estetycznej. Przez swoją medialną działalność staram się pokazać, że profesjonalista nie zmieni pacjentce rysów twarzy, lecz w naturalny sposób poprawi kondycję jej skóry. Dzięki rozpowszechnianiu dobrych praktyk kobiety wiedzą, że mają prawo do zachowania młodego, świeżego wyglądu bez konieczności robienia z siebie nadmuchanych pontonów — mówi Krzysztof Gojdź, który uzyskał certyfikat American Academy of Aesthetic Medicine oraz American Academy of Anti-Aging Medicine.

Coraz więcej Polek może sobie pozwolić na zabiegi medycyny estetycznej. Promowanie dobrych praktyk staje się więc tym ważniejsze, bo bez niego wciąż po ulicach będą się snuły chodzące klony, wyglądające jak własne karykatury. Z analiz wynika, że gabinety medycyny estetycznej odwiedza coraz więcej kobiet w wieku 31-40 lat. To druga grupa po paniach w przedziale 41-50 lat (odpowiednio: 37 proc. i 56 proc. osób poddających się zabiegom).

— Pokolenie dzisiejszych trzydziestolatek było już wychowane w duchu młodości i bycia aktywnym, również zawodowo, przez długi czas. Świat, w którym starsze koleżanki wciąż wyglądają świeżo, bo taki jest wymóg czasu, skłania do działania również stosunkowo młode panie. Ich przewagą jest jednak świadomość, że skalpel to nie jedyna droga do zachowania młodego wyglądu — tłumaczy założyciel Holistic Clinic.

Skalpel na sam koniec

Wizja tłumów trzydziestoparolatek w klinikach może być dość niepokojąca. Ale przecież nie od razu potrzebna jest ingerencja chirurga plastycznego. Medycyna estetyczna oferuje m.in. zabiegi nawilżające i oczyszczające, wykorzystujące laseroterapię, a także toksynę botulinową (botoks).

— Jestem zwolennikiem dbania w pierwszej kolejności o kondycję skóry i doprowadzenia jej do odpowiedniego stanu. Bez użycia skalpela likwidujemy dzisiaj przebarwienia i naczynka, ale także skutecznie walczymy z pryszczami, trądzikiem różowatym i ich efektami — wylicza dr Gojdź.

Krosty i zaskórniki wciąż najczęściej kojarzy się z okresem dojrzewania, ale są problemem również osób po trzydziestce, a nawet pięćdziesiątce. Właściciel Holistic Clinic podkreśla, że po 40. roku życia skóra przestaje produkować kolagen, ale nie jest to powód do wizyty u chirurga.

— Organizm usypia w tym wieku fibroblasty produkujące kolagen. To właśnie wtedy do gabinetów medycyny estetycznej zgłasza się najwięcej pacjentek z potrzebą ujędrniania skóry. Lekarz może zaproponować wiele różnych zabiegów: od laseroterapii przez nici po zabiegi chirurgiczne. Zawsze polecam wykorzystanie lasera. Nie bez powodu w naszej klinice wykonujemy tysiące takich zabiegów rocznie. To naturalna metoda, która pobudza komórki do ponownej pracy, a co za tym idzie — nie zmienia rysów twarzy. Wymaga jednak czasu — wyjaśnia lekarz.

Mimo że toksyna botulinowa czy ingerencja chirurgiczna zazwyczaj nie są na początku potrzebne, wiele pacjentek oczekuje natychmiastowego efektu.

— Bardzo często pacjentki przychodzą do gabinetów medycyny estetycznej z myślą, że wyjdą z niego o 10 lat młodsze. Oczywiście możemy wykonać zabieg toksyną botulinową, by się pozbyć np. kurzych łapek, które po kilku dniach się wygładzą, ale to droga na skróty. Za równie nietrafny pomysł uważam podciąganie skóry za pomocą nici. Oba zabiegi trzeba powtarzać co kilka miesięcy, co w przypadku tych drugich może prowadzić m.in. do zwłóknień — ostrzega Krzysztof Gojdź.

Cierpliwość jak inwestycja

Choć czas nie sprzyja zachowywaniu atrybutów młodości, to w przypadku medycyny estetycznej działa na korzyść pacjentki i jej skóry.

— Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że każdemu marzą się natychmiastowe efekty, zawsze jednak namawiam pacjentki na rozłożenie leczenia przynajmniej na trzy miesiące. Tłumaczę, że dłuższa terapia może wymaga pokładów cierpliwości, ale przynosi zdecydowanie bardziej naturalne efekty, które utrzymują się przez dłuższy czas — wyjaśnia wykładowca American Academy of Aesthetic Medicine.

Polki podchodzą dzisiaj do zabiegów medycyny estetycznej z większą rozwagą i umiarem. Nietrudno więc przekonać je do stosowania się do rad specjalisty. Ale nawet bogate doświadczenie i wiele udanych długoterminowych terapii nie zawsze skutkują.

— Wciąż zdarzają się pacjentki przychodzące ze zdjęciem konkretnej części ciała, którą chcą odtworzyć. Doświadczony lekarz powinien być w takiej sytuacji bardzo czujny, musi umieć rozpoznać, czy to tylko kaprys pacjentki, czy już poważny problem, i w razie potrzeby polecić dobrego psychologa. Profesjonalista musi też być asertywny i wiedzieć, kiedy pacjentce odmówić — mówi Krzysztof Gojdź. Cierpliwość powinna być mocną stroną lekarza.

— W Holistic Clinic pacjentki mogą najpierw wymodelować nos kwasem hialuronowym, który wchłania się po kilku, kilkunastu miesiącach. Wtedy podejmują decyzję, który kształt bardziej im się podoba. Często wygrywa ten naturalny, na tyle charakterystyczny, że wyróżnia kobietę z tłumu i dodaje jej uroku. Wyścig do stołu operacyjnego nie jest tutaj wskazany — apeluje lekarz.

Mody i upodobania

Kiedy kolorowe reklamy z wyretuszowanymi modelkami epatują z mediów, nietrudno o kompleksy. W efekcie niektóre kobiety na siłę próbują zmienić w sobie wszystko, co dla nich charakterystyczne. Afroamerykanki często decydują się na zabiegi wysmuklające twarz, a Brazylijki na powiększanie pośladków. Wśród Azjatek bardzo popularne jest upodabnianie się do Europejek.

Grafik pełny przez cały rok. W klinikach medycyny estetycznej mamy trzy gorące okresy w roku. Pierwszy po wakacjach, kiedy likwidujemy najwięcej przebarwień. Drugi przed świętami i Nowym Rokiem, kiedy odmładzamy twarz, bo trzeba się dobrze zaprezentować. Trzeci przed wakacjami, do których przygotowujemy już całe ciało — mówi dr n. med. Krzysztof Gojdź, założyciel Holistic Clinic.

— Wykładając w krajach azjatyckich, nadal promuję pierwszeństwo dbania o kondycję skóry. Ale jak w każdym regionie świata również tam pacjentki mają własne upodobania i wizje piękna. Azjatycki kult europejskiej urody sprawia, że w tamtejszych klinikach medycyny estetycznej najpopularniejsze jest wycinanie części powiek w celu powiększenia oczu, wysmuklanie twarzy przez ostrzykiwanie toksyną botulinową mięśni żwaczy i prostowanie nosów — wylicza Krzysztof Gojdź. Podkreśla, że lekarz medycyny estetycznej musi jednak mieć na uwadze upodobania pacjentek.

— Jeżdżąc po świecie, przestałem dyskutować o kanonie piękna, bo każdemu podoba się coś innego. Jako doświadczony specjalista, esteta i mężczyzna mogę doradzać pacjentkom, czy zabieg jest potrzebny i czy rzeczywiście wymagają jakiejś korekty. Nigdy nie mogę jednak zapominać, że to ona będzie codziennie patrzyła w lustro i widziała w nim swoją nową twarz. To szczególnie ważne w przypadku poważnych kompleksów, które pacjentce nie pozwalają wyjść z domu. Dlatego zawsze uważnie słucham i nigdy nie narzucam swojego zdania — tłumaczy dr Gojdź.

Znaleźć profesjonalistę

Lekarz medycyny estetycznej może zarabiać naprawdę dużo. Dlatego kolejne kliniki wyrastają jak grzyby po deszczu. Każdy zastrzyk przynosi spore zyski, a to czasami spycha na dalszy plan etykę.

— Pieniądze oczywiście są potrzebne do utrzymania gabinetu, pracowników i po to, żeby po prostu zarobić. Nie mogą jednak skłaniać lekarzy do nieetycznych zachowań. Wybierając klinikę, w której chcemy poddać się zabiegowi, warto się przyjrzeć wyglądowi jej pacjentów, ale także lekarzy. Jeżdżąc na kongresy medycyny estetycznej, można spokojnie założyć, że 80 proc. lekarek jest tak ostrzykniętych, iż boję się mocniej tupnąć nogą, by wszystko z twarzy nie odpadło. To pierwsza rzecz, która powinna uruchomić instynkt samozachowawczy potencjalnej pacjentki — ostrzega Krzysztof Gojdź.

Sprawdzanie, gdzie i jakie uprawnienia zdobyli lekarze, jest już dość powszechne. Założyciel Holistic Clinic podkreśla jednak, że w jego profesji nie można się zatrzymać na studiach podyplomowych. Jeśli lekarz spoczął na laurach i od dawna nie uczestniczył w kursach i szkoleniach, trzeba się dobrze zastanowić, czy skorzystać z jego usług. &

Power to Women. Pierwszego dnia trzeciej edycji konferencji „Power to Women — Jak sprawnie łączyć pracę zawodową z innymi aktywnościami i pozostać sobą”, organizowanej przez „Puls Biznesu” 7-8 marca 2018 r. w Hotelu Polonia Palace w Warszawie, dr n. med.Krzysztof Gojdź, certyfi kowany lekarz i wykładowca American Academy of Aesthetic Medicine, wystąpi z prelekcją: „Czym jest kobiecie piękno?”. Więcej informacji o wydarzeniu: konferencje.pb.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Definicje kobiecego piękna