Deregulacja niedoskonała

28-09-2017, 22:00

Pewność prawa najbardziej osłabiają zmiany przepisów podatkowych. I właśnie je najsurowiej oceniono w raporcie Pracodawców RP.

Przeanalizowano 370 ustaw uchwalonych przez Sejm obecnej kadencji, znaleziono w nich około 150 przypadków zmian prawnych wpływających na prowadzenie biznesu i stwierdzono, że znów „nie udało się” ustawodawcy ulżyć przedsiębiorcom zgodnie ze składanymi deklaracjami. Pracodawcy RP, którzy wzięli pod lupę legislację z prawie dwóch ostatnich lat (do tegorocznej przerwy wakacyjnej), w ogłoszonym właśnie „Raporcie (de)regulacyjnym” ocenili, że nie wygląda ona różowo. Pośpiech, nierzetelne konsultacje, wrzutki poselskie — to zarzuty do samego trybu uchwalania przepisów, stawiane zresztą nie po raz pierwszy. A generalnie, biorąc pod uwagę ostateczny efekt przyjmowanych rozwiązań, według Pracodawców RP, biznes nie doczekał się jeszcze w pełni oczekiwanych uproszczeń i ułatwień.

Dublety, także sprzeczne

Przeprowadzona analiza pokazuje, że biurokracja ma się całkiem dobrze. Te same obszary są często regulowane nie jednym, ale dwoma i więcej aktami prawnymi, nierzadko ze sobą sprzecznymi. Autorzy raportu zwracają uwagę, że na dodatek nawet flagowe inicjatywy deregulacyjne, jak „Pakiet 100 zmian dla firm” nie przyniosły znaczącej ulgi przedsiębiorcom, bo ich pozytywny efekt rozwodniła fala prawa złego dla biznesu.

— Z raportu wynika, że lokomotywą pozytywnych zmian jest najczęściej Ministerstwo Rozwoju. Niestety, istnieją też inne resorty. Mimo że ich kompetencje są dość odległe od tematyki biznesu, to uparcie dorzucają coś od siebie — tłumaczy Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP. W rankingu zmian legislacyjnych, do których przedsiębiorcy mają najwięcej zastrzeżeń, na pierwszy plan wysuwa się prawo podatkowe — w tej dziedzinie skutkom zwiększania obciążeń przyznano w raporcie średnią 46,36 pkt. (ze 100 możliwych) tzw. indeksu regulacji. Szczególnie surowo oceniono akty wprowadzające nowe daniny, tj. ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych oraz o podatku od sprzedaży detalicznej, tzw. handlowym. Przepisy tej drugiej co prawda zawieszono, jednak jej idea wydaje się wciąż aktualna. Według Pracodawców RP taka filozofia podatków sektorowych rodzi u przedsiębiorców z różnych branż pytania, czy przypadkiem oni nie będą następni, więc wstrzymują się z inwestycjami. Jednocześnie jednak autorzy raportu zwracają uwagę, że pewne przejawy nadregulacji prawa podatkowego można w części zaakceptować z uwagi na troskę o kondycję budżetu i walkę z szarą strefą. Niemniej zmiany uszczelniające system oddziałują na uczciwych podatników, bo przybywa im obowiązków. Równie krytycznie, chociaż z mniejszą średnią w indeksie, bo 21,22 pkt., oceniono zmiany dotyczące rynku pracy, prawa pracy czy ubezpieczeń społecznych. Zauważono, że w tym obszarze zdecydowanie więcej podjęto działań regulacyjnych niż deregulacyjnych. Pracodawcy RP oceniają, że główny projektodawca, czyli resort pracy, poprawę sytuacji na rynku upatruje w dodatkowych obowiązkach i sankcjach za ich nieprzestrzeganie. Natomiast resort rozwoju — w ich ograniczaniu. To przeciwstawne podejście widać np. w nowelizacjach wprowadzających potwierdzanie umów na piśmie przed dopuszczeniem pracownika do pracy, minimalną stawkę godzinową przy umowach-zleceniach i samozatrudnieniu czy obostrzeniach w pracy tymczasowej i w „Pakiecie 100 zmian”, obejmującym również zmiany w prawie pracy.

Zalecenia dla ustawodawcy

— „Pakiet 100 zmian” to bez wątpienia najsilniejszy impuls deregulacyjny w VIII kadencji Sejmu — podkreślają autorzy raportu. Ich zdaniem, ustawa poprawiająca otoczenie prawne przedsiębiorców w największym stopniu przyczyniła się do polepszenia warunków prowadzenia biznesu — skorygowano 20 ustaw, w tym o swobodzie działalności gospodarczej. Inne zmiany zwiększają np. pewność działania, jak chociażby ochronna funkcja wytycznych czy interpretacji organów administracji, jeśli przedsiębiorca do nich się stosuje.

— Gdyby w realny sposób ograniczyć biurokrację, rozwój społeczno-gospodarczy w naszym kraju byłby o wiele szybszy — stwierdza Andrzej Malinowski, komentując wynik analizy zbadanego ustawodawstwa. Organizacja, na której czele stoi, rekomenduje przy tym ustawodawcy pięć zasad tworzenia prawa. To 5P: pomysł — musi być spójny i przemyślany, przygotowanie — musi poprzedzać gruntowna analiza i konsultacje, proporcjonalność — stopień regulacji ma być odpowiedni do celu, pewność prawa — tak jak w trakcie gry nie powinno się zmieniać reguł, tak w biznesie nadmiernie przepisów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Deregulacja niedoskonała