Deregulacja znów kosmetyczna

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2013-04-03 00:00

Szef resortu finansów uważa, że Ministerstwo Gospodarki zapędziło się zbyt daleko, deregulując przepisy podatkowe. I zgadza się na niewiele

Resorty finansów i gospodarki znów nie porozumiały się co do kolejnych zmian podatkowych. Dowodzi tego kolejna, trzecia wersja założeń projektu ustawy o ułatwieniu warunków wykonywania działalności gospodarczej (tzw. czwarta deregulacja). Stały Komitet Rady Ministrów wróci do prac nad okrojonym dokumentem. Przerwał je dwa miesiące temu, zobowiązując wspomniane resorty do wypracowania uzgodnień w spornych kwestiach. W starciu z fiskusem przegrały cztery propozycje. Inne ograniczono.

Wykreślone z projektu

Całkowicie przepadły szanse podwyższenia limitu rocznych obrotów uprawniających do rozliczania podatku dochodowego ryczałtem ewidencjonowanym. Limit pozostanie zatem na poziomie 150 tys. EUR. Resort gospodarki proponował 250 tys. EUR, prognozując, że wtedy ta forma rozliczeń mogłaby objąć ok. 17 tys. podmiotów. Ministerstwo Finansów (MF) ma inne zdanie, bo liczba wybierających ryczałt nie zmienia się od lat, ok. 82 proc. podatników korzystających z zasad ogólnych nie przechodzi na ten ryczałt, próg nie wydaje się więc za niski. Ministerstwo Gospodarki (MG) na to, że limit jest zmienny, zależny od kursu euro i stwarza ryzyko utraty posiadanego prawa do tej formy opodatkowania (pisaliśmy o tym m.in. w świątecznym wydaniu „PB”).

Wśród podatników zdania są podzielone. Wyniki konsultacji prowadzonych przez PKPP Lewiatan z mikro-, małymi i średnimi przedsiębiorcami pokazują, że prawie 70 proc. ankietowanych uznaje propozycję MG za potrzebną i wystarczającą, 20 proc. za niepotrzebną, a 5 proc. postuluje opodatkowanie wszystkich według zasad ogólnych. Przedsiębiorcy nie mają też co liczyć na umożliwienie im posługiwania się pełnomocnictwem ogólnym we wszystkich postępowaniach przed organami podatkowymi i skarbowymi. Obecnie w każdej sprawie musi być odrębne. — Pełnomocnictwo do spraw ogólnych byłoby dobrym pomysłem, ale wymaga ono bardziej doprecyzowanych przepisów, tym bardziej że coraz częściej podatnicy nie poprzestają na korzystaniu z jednego pełnomocnika — ocenia Maria Kukawska, doradca podatkowy ze Stone & Feather Tax Advisory.

Jej zdaniem, mnożenie liczby pełnomocnictw jest również na pewno na rękę organom lokalnym — wójtom, burmistrzom, prezydentom miast — do których opłaty za pełnomocnictwa trafiają, i to wcale niemałe. Resort Janusza Piechocińskiego proponował też ograniczenie innych obowiązków proceduralnych, dla potrzeb podatku od nieruchomości. Według niego należałoby znieść wymóg zgłaszania gruntów i budynków lub ich części do opodatkowania. Podatnik musi w tym celu powiadomić urząd o nabyciu lub wybudowaniu nieruchomości. W wielu przypadkach organ podatkowy jednak posiada z innych źródeł dane niezbędne do wydania decyzji o wysokości podatku, np. z aktów notarialnych przekazywanych starostom, a dotyczących powierzchni gruntów. Z propozycji niezwiązanych z podatkami nie przeszła koncepcja zmiany terminu naliczania odsetek od zaliczek wypłacanych z programów finansowanych z pieniędzy europejskich. W przypadku uchybienia terminu złożenia wniosku o ich rozliczenie (określanego w umowie o dofinansowanie) odsetki te oblicza się od dnia wypłaty zaliczki. W konsekwencji nawet przy kilkudniowym opóźnieniu odsetki są liczone za kilka miesięcy wstecz. MG chciało, aby „biegły” one od wskazanej w umowie daty na złożenie wniosku.

Dochodowe po modyfikacji

Minister finansów przystał na zwolnienie pracowników z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) od dojazdów do miejsca pracy organizowanych na koszt pracodawcy. Po ustaleniach w najnowszej wersji projektu sprecyzowano, że będzie ono dotyczyć dowozu transportem zbiorowym (autobusem, busem) organizowanym przez pracodawcę. Kwestia opodatkowania dowozu pracowników jest też wskazywana jako bariera w napływie inwestycji zagranicznych. Jak twierdzi Maria Kukawska, wyłączenie dojazdów do miejsca pracy z przychodu jest działaniem potrzebnym i znaczącym dla tych pracowników, którzy korzystają z dobrodziejstw dojazdów. Zwraca jednak uwagę, że wprowadzanie tego typu wyjątków może zostać odczytane jako pogłębienie tendencji do uznawania za przychód wszystkiego, co nie jest wyłączone odrębnym przepisem. — Jest to tendencja groźna, może prowadzić do rozszerzonego czytania przepisów, że wszystko, co otrzymuje pracownik i co da się w jakikolwiek sposób skwantyfikować, jest doliczane do przychodu pracowniczego, o ile tylko przepisy nie przewidują wyłączenia — wyjaśnia doradca.

Projektowana deregulacja zapowiada jeszcze inną propozycję związaną z opodatkowaniem świadczeń dla pracowników. Będzie ryczałt do rozliczenia z fiskusem użytkowania samochodu służbowego do celów prywatnych. MF nie ma nic przeciwko temu. Podstawą do jego ustalenia miałby być niski przebieg miesięczny.

…i w VAT

Już wcześniejsza wersja projektu przewidywała zniesienie obowiązku obligatoryjnego potwierdzania zgłoszenia rejestracyjnego VAT-R przez podatników podatku od towarów i usług. Takie zgłoszenie składa się przed dniem wykonania pierwszej czynności. Naczelnik urzędu „z automatu” rejestruje podatnika i to potwierdza. Ostatecznie pozostawiono wybór przedsiębiorcom i to na ich wniosek ma być wystawiane potwierdzenie dokonania rejestracji. Z VAT zostaną zwolnione usługi bezpłatnej pomocy prawnej. Nie dla wszystkich. Przywilejem zostaną objęte usługi prawnicze na rzecz osób niezamożnych, uprawnionych do uzyskania pomocy społecznej. MG chce pójść dalej. Proponuje też, aby osoby otrzymujące taką darmową pomoc nie musiały płacić od niej podatku dochodowego. Minister finansów przystał też ostatecznie na odejście dla niektórych podmiotów od restrykcyjnego terminu płatności VAT w imporcie. Wynosi on zaledwie 10 dni licząc od powiadomienia przez organ celny o wysokości należności podatkowych. Zmiana ma dotyczyć importerów ze statusem AEO — czyli tych, którzy muszą spełnić restrykcyjne wymagania, w tym dotyczące zarządzania ewidencjami i standardów bezpieczeństwa oraz posiadać odpowiednią kondycję finansową. Z takiej możliwości będą korzystać tylko AEO działający we własnym imieniu i na własną rzecz. Wygląda na to, że niedługo stały Komitet Rady Ministrów skieruje projekt na dalsze tory legislacyjne.

Minister finansów kontra minister gospodarki

Minister finansów wyraził dezaprobatę dla tworzenia projektów aktów prawnych, dotyczących przepisów, w których właściwy jest jego resort. W piśmie do stałego Komitetu Rady Ministrów podkreślił, że spośród 49 propozycji zmian zgłoszonych teraz przez ministra gospodarki aż 47 proc. dotyczy właśnie takich regulacji, w tym z zakresu podatków dochodowych, ordynacji podatkowej, VAT. W poprzednich edycjach ustaw deregulacyjnych MG udział takich zagadnień był jeszcze większy. Minister finansów argumentuje, że narusza to zakres kompetencji wynikających z ustawy o działach administracji rządowej oraz zagraża spójności i systematyce prawa podatkowego. Na koniec proponuje powołanie przy komitecie zespołu deregulacyjnego jako platformy wytyczającej kierunki zmian na rzecz ułatwień dla przedsiębiorców i ograniczania barier administracyjnych. Pracowaliby w nim przede wszystkim przedstawiciele 4 resortów: finansów, gospodarki, pracy i sprawiedliwości.