Detektywów nie wynajmowałem

Rozmawiał Grzegorz Nawacki
20-02-2015, 00:00

O tym, czy badał spółkę przed inwestycją i czy znał ciemną przeszłość twórcy dystrybutora węgla — mówi znany inwestor Marek Falenta, akcjonariusz SkładówWęgla.pl.

„Puls Biznesu”: Badał pan SkładyWęgla.pl przed zakupem?

Zobacz więcej

Marek Falenta Grzegorz Kawecki

Marek Falenta: Tak.

Badanie nie ujawniło zdarzeń, które później doprowadziły do zatrzymania ponad 10 menedżerów z podejrzeniem oszustw i wyłudzania VAT?

Nie mam jeszcze dostępu do akt Centralnego Biura Śledczego. O postępowaniu toczącym się w sprawie Składów Węgla dowiedzieliśmy się jednak tydzień przed zatrzymaniami.

Skąd pan wiedział o postępowaniu na tydzień przed akcją CBŚ?

Różne informacje do mnie docierały. Dziennikarze wiedzą o wielu rzeczach, ja też się dowiaduję. Ktoś przyszedł i powiedział mi o tym. Nie pamiętam, kto.

Jak się wytłumaczył Marcin W.?

Usłyszałem, że sprawa toczy się od dwóch lat, ale wszystko jest dobrze, bo składali wyjaśnienia. Geneza jest taka, że doniesienie złożyła konkurencja — dwa lata temu. Potem porozumiała się z Marcinem W. i wycofała zawiadomienie, ale sprawa została wykorzystana politycznie.

Wiedział pan, że Marcin W. ma na koncie trzy prawomocne wyroki karne?

Wiedziałem o jednym, sam mi powiedział o wyroku związanym z upadkiem firmy Textile, która handlowała odzieżą.

W tej sprawie został skazany m.in. za oszukanie klientów na wiele milionów złotych i nieprawidłowości w księgach. Pozostałe wyroki dotyczyły próby wyłudzenia odszkodowania od ubezpieczyciela i wyłudzenia VAT.

O tym nie wiedziałem.

Badanie poprzedzające inwestycję nie było więc chyba zbyt dokładne.

Detektywów nie wynajmowałem. Marcin W. nie ukrywał, że prowadził sieć sklepów, która upadła. To się zdarza.

Bankructwo owszem, ale rzadko wiąże się z tym skazanie.

Nie spłacił zobowiązań, bo nie miał z czego, więc tak to się skończyło.

Nie przeszkadzało to panu zostać jego wspólnikiem?

Interesowała mnie firma i jej potencjał, a Marcin W. nie wygląda na kogoś, kto przywłaszczył sobie miliony. Nie prowadzi wystawnego życia, nie ma nieruchomości.

Autoryzowana rozmowa z 21 lipca 2014 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Grzegorz Nawacki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Detektywów nie wynajmowałem