Dewaluacja juana a popyt na surowce

Materiał partnera
18-08-2015, 08:55

DOROTA SIERAKOWSKA Analityk Dom Maklerski BOŚ S.A.

Pierwsza połowa sierpnia była niezwykle emocjonującym czasem na rynkach surowcowych. Wszystko za sprawą sytuacji w Chinach. Państwo Środka nie dawało o sobie zapomnieć — nie dość, że pojawiła się tam cała seria rozczarowujących danych makro, to jeszcze Ludowy Bank Chin zdecydował się na dewaluację juana, wywołując tym ruchem sporo zamieszania na rynkach finansowych. Jak ostatnie zawirowania w gospodarce chińskiej mogą przełożyć się na ceny surowców? Wszak niższa wartość juana oznacza, że importowane surowce stają się dla Chińczyków relatywnie droższe.

W przypadku ropy naftowej to przełożenie nie powinno być istotne. Ostatnie dane pokazały, że import tego surowca do Chin utrzymuje się na wysokim poziomie, co wynika przede wszystkim z niskich cen ropy naftowej. Dewaluacja juana nie zmienia wiele w obrazie wciąż taniejącego „czarnego złota”. Poza tym, paradoksalnie, spadek wartości chińskiej waluty może ten import nawet zwiększyć. Jak to możliwe? W ostatnim czasie wyraźnie rósł eksport diesla z Chin, a słabszy juan jeszcze bardziej eksporterów wspiera — możliwe więc, że będą oni potrzebowali więcej ropy naftowej, wykorzystywanej w produkcji tego paliwa.

Dewaluacja juana sama w sobie nie powinna mieć także istotnego przełożenia na cenę miedzi. O ile faktycznie jest ona niekorzystna dla importerów, to warto zauważyć, że dla inwestorów i tak liczy się kondycja chińskiej gospodarki jako całości, nie zaś pojedyncze dane dotyczące importu miedzi.

Tymczasem na rynku złota informacje o dewaluacji juana nie miały większego znaczenia — istotny wpływ na wzrost cen kruszcu w tym czasie miał raczej fakt osłabiania się amerykańskiego dolara. W długoterminowej perspektywie ceny złota oczywiście pozostają pod dużym wpływem Chin — słaby popyt na złoto fizyczne w tym kraju jest jedną z ważniejszych przyczyn utrzymywania się cen złota w trendzie spadkowym. Gorsza sytuacja w chińskiej gospodarce może zresztą w przyszłości zadziałać na popyt na złoto pozytywnie, bowiem kruszec ten ma opinię „bezpiecznej przystani”.

Dewaluacja juana jest więc po prostu jednym z wielu niepokojących sygnałów świadczących o trudnościach, z jakimi boryka się obecnie chińska gospodarka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dewaluacja juana a popyt na surowce