Deweloper Budimeksu zamieszał w Krakowie

  • Emil Górecki
03-03-2015, 00:00

Duży deweloper musi mieć duże projekty. Dlatego Budimex Nieruchomości buduje dwa potężne osiedla i szuka działek.

Kilka lat musieli menedżerowie budowlanego Budimeksu zachęcać Ferrovial, głównego hiszpańskiego akcjonariusza, by przestał się obawiać polskiego rynku mieszkaniowego.

Budimex Nieruchomości (BN) był relatywnie niewielką, ale zyskowną działalnością budowlanej grupy. O ile marża brutto na sprzedaży mieszkań wynosiła w ostatnich latach ponad 20 proc., to na budowlance — 6-7 proc. Hiszpanie dali się więc przekonać i w zeszłym roku deweloper przeskoczył do pierwszej ligi w sprzedaży: z rocznego poziomu 500-700 lokali na blisko 1,7 tys. Skąd przyśpieszenie? Spółka rozpoczęła budowę osiedla na 3,5 tys. mieszkań na krakowskich Czyżynach. Założenie było takie, by jak najszybciej odmrozić ten teren, czyli zacząć sprzedaż niemal po kosztach.

— Rentowność tego projektu będzie można poznać dopiero po zakończeniu budowy całości. Każdy kolejny etap ma nieco wyższą cenę. Oferta została bardzo dobrze przyjęta przez rynek. W zeszłym roku w tej jednej lokalizacji sprzedaliśmy około 900 mieszkań. Co ciekawe, połowa zeszłorocznej sprzedaży nie była kredytowana — mówi Henryk Urbański, prezes BN i członek zarządu Budimeksu.

Na finansowe efekty projektu na Czyżynach trzeba będzie poczekać jeszcze rok. Sprzedaż mieszkań w krakowskim projekcie BN stanowiła ok. 10 proc. całego lokalnego rynku. Zeszłoroczny lider Atal sprzedał 456 lokali, czyli o jedną czwartą mniej niż w 2013 r.

— BN znalazł sobie niezagospodarowaną w Krakowie niszę. Jego mieszkania to produkt przeznaczony dla innego klienta niż nasz, więc nie obawiam się tej konkurencji. Prawdopodobnie udało mu się zachęcić klientów kupujących mieszkania pakietowe, dla których cena jest podstawowym kryterium — mówi Zbigniew Juroszek, prezes Atalu. Jeszcze kilka lat temu BN rozważał podział i sprzedaż działek w Krakowie i warszawskich Siekierkach.

Dariusz Blocher, prezes Budimeksu, wskazywał wówczas, że chciałby uniknąć problemów z budową i przejmowaniem przez miasto infrastruktury. Najbardziej jaskrawym przykładem jest wieloletnia walka Polnordu o odszkodowanie za drogi i rury w warszawskim Miasteczku Wilanów. BN jednak zmienił optykę.

— Duży deweloper, a takim chcemy być, musi mieć w ofercie duże projekty, które dają firmie stabilność i przewidywalność. W tym roku zamierzamy zwiększyć sprzedaż. Rozpoczniemy budowę drugiego osiedla w Krakowie. Przygotowujemy start w Trójmieście. Szukamy też nowych działek. W tym roku na ich zakup przeznaczyliśmy 150-200 mln zł — mówi Henryk Urbański. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Deweloper Budimeksu zamieszał w Krakowie