Przedwstępną umowę zawarto pod koniec lipca. Zakładała ona, że cena sprzedaży wyniesie 20 mln zł netto. Wartość nieruchomości w księgach spółki to około 2 mln zł.
Środki ze sprzedaży nieruchomości miały zasilić fundusz, przeznaczony na buy back. Jednocześnie ewentualny wynik na transakcji nie był uwzględniany w oficjalnych prognozach zarządu na ten rok. Zakładają one wypracowanie 500 mln zł przychodów i 30 mln zł zysku netto.
„Choć obecna sytuacja finansowa TIM-u jest dobra (firma nie wydała jeszcze
wszystkich środków z emisji, na koniec II kwartały posiadała 25 mln zł gotówk),
to jednak brak zastrzyku gotówki z tytułu sprzedaży nieruchomości może zahamować
proces skupu akcji własnych” – napisał w porannym komentarzu Michał Sztabler,
analityk DM PKO BP.