Deweloper to nie Święty Mikołaj

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 2010-01-26 00:00

Na początku 2009 r. przy zakupie mieszkania dostawało się auto, garaż czy zniżki na meble. Dziś można liczyć jedynie na niewielką obniżkę cen.

Czasy nietypowych promocji minęły, rynek z głowy staje na nogi

Na początku 2009 r. przy zakupie mieszkania dostawało się auto, garaż czy zniżki na meble. Dziś można liczyć jedynie na niewielką obniżkę cen.

Ci, którzy jeszcze rok temu kusili klientów bezpłatnymi dodatkami do mieszkań, dziś zapominają o dawnej hojności i z rozwagą planują kolejne promocje — ubogie w porównaniu do zeszłorocznych bonusów. Gdy minęła panika związana z kryzysem, deweloperzy zobaczyli, że ich obawy o spadek podaży były nadmierne. Ze wspólnego raportu firmy redNet Consulting, monitorującej rynek nieruchomości oraz Niezależnej Firmy Doradztwa Finansowego Gold Finance, wynika, że 2009 r. był czasem stabilizacji. Średnia cena za metr kwadratowy mieszkania nie zmieniła się niemal od początku roku. Nie było więc powodu, by rozpieszczać klientów.

Koniec z prezentami

Firma Scaland, budująca w podpoznańskich Kamionkach osiedle domków jednorodzinnych, na początku zeszłego roku proponowała klientom 20 tys. zł w gotówce, ogrodzenie działki, ogrzewanie podłogowe, zewnętrzne rolety, przygotowanie instalacji kominkowej, taras w ogrodzie czy wybór okien i elewacji. Promocja zakończyła się 15 grudnia 2009 r. Innej nie ma i póki co — nie będzie. Klient musi się zadowolić zaoszczędzeniem 20 tys. zł, o które firma obniżyła cenę lokalu.

Z bonusów zrezygnowała także spółka Kalbud, która wcześniej kusiła miejscem parkingowym o wartości 8 tys. zł na wyłączność, lub obniżką ceny mieszkania o tę kwotę. Cena, która w zeszłym roku wynosiła 3,9 tys. zł netto za mkw., nie uległa zmianie. Klient — płacąc tyle samo, co kiedyś — ma obecnie do dyspozycji ogólnodostępne miejsce parkingowe, które może mu zająć sąsiad.

Do maja 2008 r. nabywcy mieszkań w zabudowie szeregowej na osiedlu Skandynawskim oraz na osiedlu Horyzont we Wrocławiu, inwestycjach spółki TMB, dostawali samochód osobowy marki Toyota Yaris. Uczestnik akcji premiowej "Rozdajemy Toyoty" płacił jedynie za paliwo, wycieraczki samochodowe i płyn do spryskiwaczy. Wydatki, takie jak m.in. ubezpieczenie, przeglądy, naprawy mechaniczne i wymiana elementów zużytych podczas normalnej eksploatacji pojazdu ponosił deweloper. Dziś firma TMB nie ogłasza już żadnych promocji. Zresztą,

niewielu deweloperów wabi bonusami. RED Real Estate Development daje jednak nabywcom lokali we wstępnej fazie budowy możliwość skorzystania z porad specjalisty od aranżacji wnętrz.

— Dzięki temu kupujący mają szansę zyskać dodatkowy pokój. Promocja cieszy się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród nabywców 50 mkw., z których da się wykroić trzy pokoje — twierdzi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development.

Na rękę klientowi

Najczęściej jednak deweloperzy po prostu obniżają ceny mieszkań lub proponują dogodne formy ich spłaty. Firma Ascomp International, sprzedająca apartamenty Opera w Piasecznie, zredukowała koszt jednego metra kwadratowego o 400 zł, co dało cenę od 5490 zł brutto za mkw. Promocja trwa od stycznia i nie wiadomo, kiedy się zakończy.

— Klienci dopytują się o szczegóły oferty, jednak jest za wcześnie, by mówić o wzroście sprzedaży — zastrzega Agnieszka Walicka, specjalista ds. sprzedaży.

Ceny obniżył — o 5 proc. — także Nickel Development. Trzypokojowy apartament w Poznaniu, w inwestycji Pelikan Apartamenty na Wartą — z klimatyzacją, dostępem do basenu i sauny, z recepcją i 24-godzinnym monitoringiem budynku — można kupić za 470 tys. zł brutto.

— Klienci wolą wydawać mniej pieniędzy także na apartamenty. Dlatego muszą one przyciągać nie tylko idealnym wykończeniem i standardem, ale też promocją cenową — komentuje dr Krzysztof Celka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Nowe formy sprzedaży

RED Real Estate Development, we współpracy z firmą Oppenheim Enterprise, ogłosił nową formę sprzedaży o nazwie "Mieszkania w rozliczeniu". Akcja dotyczy wybranych lokali powstających w pierwszej fazie budowy warszawskich osiedli Alpha w Ursusie i Włoski Zakątek na Ochocie. Ich nabywcy mogą oddać w rozliczeniu swoje stare mieszkania, których wartość jest zaliczana do kwoty wkładu własnego na poczet kupowanej nieruchomości. Firma Oppenheim Enterprise zaproponuje kupującym korzystne oferty kredytowe pokrywające różnicę w cenach obydwu nieruchomości.

Problemem stała się dostępność kredytowania, więc kolejną propozycją deweloperów są systemy finansowania 10/90.

— Najpierw klient wpłaca 10 proc. wartości mieszkania, a pozostałe 90 proc. we wrześniu 2011 r., przy odbiorze lokalu — wyjaśnia mechanizm Teresa Witkowska.

Inny sposób finansowania zaproponowała spółka Buszrem. To program "Wynajmij dziś, kupisz za rok" obejmujący 11 wybranych mieszkań na osiedlu Rakuszanki w Ursusie. Lokale można wykupić w ciągu maksymalnie 12 miesięcy od podpisania umowy za cenę pomniejszoną o koszt wynajmu (po uwz-ględnieniu kosztów eksploatacyjnych). Podczas wynajmowania lokalu jego przyszli właściciele płacą czynsz, z którego 1 tys. zł co miesiąc przechodzi na poczet zakupu mieszkania.