Deweloperzy nie mają za co budować

Marta Barańska
02-12-2008, 07:16

30 mld zł to szacunkowa wartość mieszkań, które nie zostaną wybudowane w 2009 r. z powodu ograniczenia przez banki kredytowania deweloperów.

Aby dostać kredyt, deweloper musi obecnie spełnić niełatwe warunki. Kredytowaną inwestycję należy sprzedać średnio w dwudziestu procentach. Wkład własny dewelopera winien sięgać około 20 proc. Ponadto banki wymagają zabezpieczenia w postaci hipoteki na 200 proc. kwoty kredytu.

— Warunki te oznaczają, że na etapie projektowania finansowania, czyli znacznie przed rozpoczęciem robót, trzeba wylegitymować się przedsprzedażą 20 proc., co w obecnych warunkach jest niewykonalne, bo sprzedają się tylko projekty, których realizacja jest bardzo zaawansowana — mówi Marek Poddany, prezes firmy deweloperskiej Sedno.

W takiej sytuacji trzeba finansować projekty tylko ze środków własnych, czyli znacznie ograniczyć skalę działalności. Polski Związek Firm Deweloperskich przewiduje, że w 2009 r. należy się liczyć ze wstrzymaniem budowy mieszkań o wartości około 30 mld zł. Odbije się to również na rynku materiałów i usług powiązanych z budownictwem.

— Nawet w okresie prosperity projekty deweloperskie były finansowane w 80 proc. poprzez indywidualne kredyty hipoteczne, bo w ocenie banków portfel zdywersyfikowany (podzielony między indywidualnych kredytobiorców) był bezpieczniejszy, niż duże kredyty udzielone deweloperom. Tym drugim także odpowiadała taka sytuacja, bo kredyt inwestycyjny zawsze będzie droższy od finansowania przez klientów. Takie założenie sprawdza się tylko w warunkach dobrej sprzedaży, lecz zawodzi w obecnej sytuacji — podsumowuje Marek Poddany.

Marta Barańska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Deweloperzy nie mają za co budować