Nawet parlamentarzyści nie ukrywali latem 2011 r., że przepychają ustawę deweloperską z myślą o nadchodzącej kampanii wyborczej. Senackie poprawki były konsultowane jedynie z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który monitorował ustawę ze strony rządu. Po ośmiu miesiącach jej obowiązywania Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) oraz Fundacja na rzecz Kredytów Hipotecznych (FRKH) przygotowały rekomendacje do poprawienia tej ustawy.
— Te uwagi już przedstawiliśmy premierowi, który po konsultacjach z UOKiK uznał, że nie ma potrzeby zmian w ustawie. Dlatego tym razem zamierzamy zgłosić się z nimi do kół poselskich PO i PSL, które mają w parlamencie moc sprawczą — mówi Jacek Bielecki, dyrektor PZFD.
Jakich zmian chcą organizacje deweloperów i bankowców? Wprowadzenia umów rezerwacyjnych (by nie wiązać klienta umową notarialną, póki nie ma zapewnionego kredytu), wprowadzenia alternatywności zabezpieczeń pieniędzy klienta poprzez rachunek powierniczy lub gwarancję (dziś jest to łączne), dopuszczenia do akceptacji 2-procentowej różnicy faktycznej wielkości mieszkania od planu (teraz każde odstępstwo jest podstawą do wypowiedzenia umowy), zastąpienia kar więzienia grzywną za podanie nieprawdziwych informacji w prospekcie inwestycji oraz wprowadzenia grzywny za pobieranie od klientów pieniędzy poza rachunkiem powierniczym.
Firmy deweloperskie chcą też szczegółowego katalogu informacji, jakie powinny pojawić się w prospekcie. Przy okazji uchwalania ustawy deweloperskiej do prawa upadłościowego wprowadzono pojęcie upadłości deweloperskiej. Budzi ono wątpliwości co do zgodności z konstytucją, bo w przypadku upadłości dewelopera, wśród nabywców mieszkań faworyzuje osoby fizyczne. Nie jest też jasne, czy w takiej sytuacji nie wygasa hipoteka bankowa. W proponowanych przez deweloperów i bankowców regulacjach nabywcy mieszkań, jako wierzyciele, mogliby składać propozycje układowe, a ich zabezpieczenia na hipotekach byłyby równe z zabezpieczeniami banków. Przy upadłości lepszą pozycję miałoby roszczenie wcześniej wpisane do księgi wieczystej. Nowelizacja wprowadziłaby też zabezpieczenia dla nabywców mieszkań przy upadłości banku, który prowadzi rachunek powierniczy.
— Sejm jest zobowiązany do weryfikacji działania ustawy dwa lata po jej wprowadzeniu, czyli za nieco więcej niż rok. Być może część jej zapisów zostanie poprawiona przy okazji nowelizacji prawa upadłościowego. Liczymy jednak na to, że posłowie zajmą się tym wcześniej — mówi Paweł Kuglarz z FRKH.