Deweloperzy znowu celują w metropolie

Rok 2015 stał pod znakiem powrotu inwestycji handlowych do aglomeracji.

Przez ostatnie lata obiekty handlowe w Polsce powstawały głównie w mniejszych miastach. Od tego roku ta tendencja nie jest już aktualna.

Zmiana warty

— Rynki w stolicach regionów, dość płytkie ze względu na populację i siłę nabywczą, nasyciły się w ostatnich latach nowoczesną powierzchnią handlową: parkami handlowymi, obiektami typu convenience i mniejszymi galeriami — twierdzi Jolanta Wawrzyszuk, dyrektor operacyjny Atrium Poland Real Estate Management. Nie oznacza to jednak wyczerpania potencjału mniejszych miast.

— Obiekty z mocną pozycją na mniejszych rynkach znajdują nabywców, czego przykładem są tegoroczne transakcje sprzedaży Karolinki w Opolu, Pogorii w Dąbrowie Górniczej, Focus Parku w Rybniku, Solaris w Opolu, CH Platan w Zabrzu czy Sarniego Stoku i Sfery w Bielsku-Białej — mówi Agata Sekuła, dyrektor działu rynków kapitałowych nieruchomości handlowych w Europie Środkowo-Wschodniej w firmie JLL.

W ostatnich latach deweloperzy, szukający nisz na rynku centrów handlowych, koncentrowali się na miastach poniżej 50 tys. mieszkańców. Budowali tam galerie i parki handlowe lub obiekty typu convenience. Przykłady to Galeria Neptun w Starogardzie Gdańskim, park handlowy Multishop w Sochaczewie, Dekada Brodnica, Stop.Shop. Żary, Mybox Oława czy Centrum Zakupów Czerwionka-Leszczyny. Choć moda na zabudowywanie centrami handlowymi mniejszych miast zdecydowanie się kończy i w 2015 r. inwestorzy coraz bardziej zwracali się w stronę największych miast, m.in. Warszawy, Wrocławia, Poznania, to inwestycje w mniejszych wciąż powstawały. Zbudowano m.in. park handlowy Multishop w Jarocinie i park handlowy Cydr w Radzionkowie. Wśród deweloperów realizujących z powodzeniem inwestycje w małych miastach można wymienić: Immofinanz (parki handlowe Stop.Shop.), Eyemaxx Development (parki handlowe MyBox), Napollo (Centrum Zakupów), Retail Concept (parki handlowe Karuzela), Dekada Realty (obiekty Dekada). Na tych rynkach aktywni są także lokalni przedsiębiorcy. — Ich atutem jest doskonała znajomość specyfiki miasta, potencjału zakupowego i potrzeb klientów — komentuje Tomasz Lipiński z działu powierzchni handlowych Cushman & Wakefield.

Źródło nie wyschło

Niewątpliwe 2016 r. będzie należał do Warszawy, która mimo że pozostaje największym rynkiem handlowym w Polsce, nadal jest jednym z najmniej nasyconych w kraju w porównaniu nie tylko do Wrocławia, Poznania, Trójmiasta, Łodzi czy Krakowa, ale także do

dużo mniejszych miast, m.in. Płocka. To się zmieni w najbliższych latach, kiedy zostaną oddane do użytku liczne stołeczne inwestycje, m.in. rozbudowa Atrium Promenady czy planowana budowa Galerii Wilanów i Młociny. Tak prawdopodobnie będzie też w innych aglomeracjach.

— Wraz z nasyceniem rynków dużych miast powierzchnią handlową sieciowi najemcy znowu będą prowadzili ekspansję w mniejszych miastach. Wzrost siły nabywczej w tych ośrodkach i poprawa wskaźników ekonomicznych przyczynią się do powstania nowych obiektów handlowych i wzrostu ich wartości. Skorzystają na tym deweloperzy, najemcy i klienci — podkreśla Tomasz Lipiński. Rynki handlowe w mniejszych miejscowościach są już nieco przesycone, dlatego zdecydowanie więcej rozwagi będzie wymagało planowanie tam ekspansji. Nie będzie to jednak niemożliwe.

— Szacując potencjał małych miast, należy zwracać uwagę na bieżącą i planowaną podaż obiektów handlowych w okolicy. Gdy w miejscowości działa już galeria handlowa, decyzję o budowie np. parku handlowego trzeba poprzedzić szczegółowymi badaniami rynku. Nowy obiekt może w takim wypadku stanowić np. uzupełnienie oferty galerii handlowej lub być alternatywą zakupową dla mieszkańców dużego osiedla — uważa Tomasz Lipiński. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Deweloperzy znowu celują w metropolie