Spółka kurierska DHL Express stosowała praktyki niezgodne z prawem. Tak uznał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
„Wszczęte we wrześniu 2006 r. postępowanie przeciwko DHL Express wykazało, że przedsiębiorca naruszył zbiorowe interesy konsumentów, wprowadzając do regulaminu świadczenia usług przewozowych i pocztowych postanowienia sprzeczne z prawem” — czytamy w komunikacie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Nieprawidłowości dotyczyły sposobu dochodzenia odszkodowania. Firma ograniczała lub wyłączała swoją odpowiedzialność m.in. za utratę czy uszkodzenie przesyłki lub opóźnienie w dostarczeniu jej do odbiorcy. Ponadto spółka zastrzegła, że jeśli wskutek zwłoki w doręczeniu powstała szkoda inna niż w przesyłce, DHL Express zobowiązuje się do zapłacenia odszkodowania wysokości 50 proc. opłaty podstawowej za transport. Zgodnie z prawem, w takim przypadku poszkodowanemu przysługuje podwójna wysokość przewoźnego.
Prezes urzędu zakwestionował niezgodne z prawem praktyki firmy, która zastrzegła w regulaminie możliwość sprawdzenia zawartości przesyłki przez DHL Express w każdym czasie, od chwili przyjęcia do momentu doręczenia jej odbiorcy. Zgodnie z prawem, przewoźnik może tego dokonać wyłącznie w obecności świadków — nadawcy lub innych osób oraz powinien sporządzić protokół.
Wątpliwości UOKiK wzbudziły również postanowienia regulaminu, w których przewoźnik przyznawał sobie prawo żądania innych dokumentów niezbędnych do zamknięcia postępowania reklamacyjnego.
— Podstawą działalności DHL Express (Poland) jest świadczenie usług transportowych dla sektora przedsiębiorstw. Zapisy naszego regulaminu regulują relacje pomiędzy partnerami biznesowymi i opierają się na zasadach swobody umów, dlatego też niektóre z nich odbiegają od regulacji prawa przewozowego — mówi Izabella Desoulavy Gładysz z DHL Express.
Dodaje też, że postępowanie, które prowadził UOKiK, dotyczyło warunków świadczenia usług dla klientów indywidualnych, i zapewnia, że DHL Express wprowadzi stosowne zmiany do regulaminu.