Diners Club ma nową strategię

opublikowano: 02-07-2018, 22:00

Wydawca kart płatniczych dla bogatych turystów szuka świeżej krwi. Chce dotrzeć do młodego pokolenia i mikroprzedsiębiorców.

Diners Club, międzynarodowy wydawca kart płatniczych typu travel i entertainment (dla bogatych turystów), który ma przedstawicielstwo nad Wisłą od ponad 20 lat, zmienia strategię. Chce dotrzeć do szerszego grona klientów i nowych partnerów biznesowych. Zmiana ma pomóc nowemu szefowi osiągnąć ambitne cele — co najmniej podwoić udział w rynku, który na razie jest minimalny — mniejszy niż 1 proc. Na wykonanie zadania ma trzy lata.

WIĘCEJ ZAMOŻNYCH:  Klienci Diners Club robią kartą dwa razy większe transakcje od średniej rynkowej, która według danych banku centralnego przekroczyła 68 zł. Zdaniem Pawła Pomianowskiego, spółka z roku na rok poprawia wynik, co oznacza, że jej karty są wykorzystywane nie tylko do płacenia za podróże, ale coraz częściej wykorzystuje się je w życiu codziennym.
Zobacz więcej

WIĘCEJ ZAMOŻNYCH: Klienci Diners Club robią kartą dwa razy większe transakcje od średniej rynkowej, która według danych banku centralnego przekroczyła 68 zł. Zdaniem Pawła Pomianowskiego, spółka z roku na rok poprawia wynik, co oznacza, że jej karty są wykorzystywane nie tylko do płacenia za podróże, ale coraz częściej wykorzystuje się je w życiu codziennym. Fot. Marek Wiśniewski

— Funkcjonujemy na rynku, który jest w trakcie przemian gospodarczych i społecznych. Podążamy za zmianami regulacyjnymi i potrzebami konsumentów. Strategia Diners Club opiera się na współpracy z partnerami biznesowymi, których aktywnie poszukujemy — mówi Paweł Pomianowski, prezes Diners Club Polska, który przejął stery od Katarzyny Fatygi w marcu tego roku.

Doświadczony „karciarz”

Przez 14 lat był związany z Bankiem Pekao, gdzie ostatnio kierował biurem produktów kartowych. Teraz poszukuje sprzymierzeńców wśród instytucji finansowych i firm handlowo-usługowych.

— Prowadzimy rozmowy z kilkunastoma bankami, głównie spółdzielczymi, i mniejszymi instytucjami. Z niektórymi jesteśmy na etapie negocjowania warunków współpracy. Efekty będą widoczne już w czwartym kwartale. Jesteśmy otwarci również na partnerstwo z czołowymi podmiotami sektora bankowego — deklaruje prezes Diners Club Polska.

Wydawca kart ma w swoim portfolio największy bank — z PKO BP współpracuje od ponad 15 lat. Dzięki tej kooperacji pozyskał znaczącą liczbę klientów. Ma jednak apetyt na więcej. Nawiązanie relacji z innymi dużymi bankami będzie sporym wyzwaniem, gdyż mają one szeroką paletę własnych produktów. Paweł Pomianowski wierzy, że pierwszoligowe instytucje znajdą przestrzeń na uzupełnienie swojej oferty chociażby o jeden z kilku produktów Diners Club, skierowanych przede wszystkim do podróżujących — osób indywidualnych i przedsiębiorców. Mocną stroną Diners Club jest pakiet dodatkowych usług, takich jak ubezpieczenie, udział w programach lojalnościowych, platforma rezerwacyjno-zakupowa Club Miles, szybsze odprawy na lotniskach, dostęp do saloników lotniskowych czy zniżki w hotelach i restauracjach na całym świecie.

Mali łączą siły

W poszukiwaniu partnerów biznesowych Diners Club koncentrujesię na mniejszych instytucjach finansowych. Dla małych banków, takich jak spółdzielcze, może być ekonomicznym partnerem. W przeciwieństwie do innych systemów kartowych, które dają bankom licencję na wydawanie kart (o dystrybucję i obsługę banki muszą zadbać same), zapewnia kompleksową obsługę.

— Mniejsze podmioty są bardziej otwarte na współpracę. Dzięki nim możemy szybciej dotrzeć do nowych segmentów rynku, m.in. młodego pokolenia oraz mikroprzedsiębiorców. Dajemy im dostęp do szybkiego finansowania na atrakcyjnych warunkach. Przykładowo: obniżyliśmy oprocentowanie kredytu na karcie z 8 do 6 proc. Dążymy też do tego, aby nasze karty były powszechnie akceptowane, np. w osiedlowych sklepikach i środkach transportu komunikacji miejskiej. Obecnie poziom akceptacji w terminalach POS (urządzeniach zainstalowanych w punktach usługowo-handlowych) wynosi blisko 80 proc. — podkreśla prezes Diners Club.

Banki nie są jedynym strategicznym wydawcy kart — szuka on też nowych partnerów m.in. wśród agentów rozliczeniowych i podmiotów dostarczających usługi finansowe dla klientów indywidualnych i przedsiębiorców.

— Rozmawiamy z kilkunastoma mniejszymi firmami, ale na szczegóły jest jeszcze za wcześnie — mówi Paweł Pomianowski.

OKIEM EKSPERTA

Tanie finansowanie i niewykorzystany potencjał

DR HAB. MICHAŁ POLASIK, z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Poszukiwania nowych kanałów dystrybucji to zawsze dobry kierunek rozwoju w biznesie. Oferując znacznie niższe oprocentowanie kredytu niż rynek (średnia rynkowa jest bliska 10 proc.), wydawca kart kredytowych zapewne pomoże tym zwrócić na siebie uwagę przedsiębiorców. Dostęp do krótkoterminowego finansowania może przydać się im chociażby przy obowiązującej od lipca nowej metodzie płatności podatku VAT (tzw. split payment), która ograniczy ich płynność. Ponadto przedsiębiorcy, również drobni, coraz częściej podróżują za granicę, np. szukając kontrahentów, inwestorów czy nowych rynków zbytu. Podróżowanie z kartą gwarantującą dodatkowe udogodnienia, które mogą przełożyć się na efektywność podróży, również może być atrakcyjną zachętą. Dobrze byłoby natomiast poszerzyć pakiet benefitów o usługi krajowe, a nie skupiać się tylko na podróżach. Moim zdaniem, właśnie tutaj drzemie niewykorzystany potencjał.

55 proc. ...tyle z nich wydała Visa…

44 proc. …a tyle Mastercard.

39,1 mln Tyle kart płatniczych znajdowało się na polskim rynku na koniec 2017 r…

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Diners Club ma nową strategię