Utarło się, że jeśli ubezpieczenie kupujemy w internecie lub przez telefon, musi to być OC lub casco komunikacyjne. Wynikało to z ubogiej oferty produktowej towarzystw, które specjalizowały się w dystrybucji polis w tym kanale.
Link4, najstarszy direct w Polsce, dzięki komunikacji wygenerował aż 87 proc. przychodów. To się powoli zaczyna zmieniać, a ubezpieczyciele direct szykują się do kolejnej metamorfozy. Po rozpoczęciu sprzedaży polis przez tradycyjnych agentów kolejnym krokiem ma być otwarcie na nowe rodzaje produktów.
Na rynku coraz mocniej zaczyna rządzić hasło „dywersyfikacja”. Wziął je sobie do serca m.in. Link4. Firma zmieniła strategię i zaczęła się określać jako towarzystwo uniwersalne, które sprzedaje różne rodzaje polis w różnych kanałach. Na mocne wyjście poza komunikację postawił także Liberty Direct. Michał Kwieciński, szef ubezpieczyciela, zapewnia, że był to strzał w dziesiątkę.
— W ubiegłym roku zwiększyliśmy nasz przypis składki o 11 proc., do blisko 300 mln zł. Była to zasługa nie tylko wcześniejszego wejścia do kanału agencyjnego, ale także zwiększenie sprzedaży polis majątkowych. Pracujemy nad dalszą dywersyfikacją portfela — twierdzi Michał Kwieciński. Według niego, w ubiegłym roku ubezpieczyciel urósł w tym obszarze o 20 proc. Podobne tempo zamierza utrzymać w tym roku. Identyczne ambicje ma Link4. Jak deklaruje Marek Baran, rzecznik firmy, ubezpieczyciel chce w tym roku „w znaczący sposób” zwiększyć sprzedaż polis mieszkaniowych.
— Już w ubiegłym roku sprzedaliśmy dużo takich polis we współpracy z jednym z naszych partnerów bankowych. W tym segmencie urośliśmy o 9 proc. — twierdzi Marek Baran. Link4 bierze także na celownik polisy turystyczne. Są one chętnie kupowane przez internet lub telefon w ostatniej chwili i stanowią coraz ważniejszy segment działalności ubezpieczycieli direct.
— W segmencie turystycznym sprzedaż jest na tym samym poziomie jak rok temu, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy przed sezonem. Prowadzimy właśnie kampanię reklamową, która promuje takie ubezpieczenia — mówi Marek Baran.
Poszukiwanie nowych źródeł przychodów jest ubezpieczycielom direct potrzebne, bo jak pokazują dane Polskiej Izby Ubezpieczeń, sprzedaż w tym kanale zaczęła spadła. W ubiegłym roku był to efekt wojny cenowej, która wpłynęła na spadek wolumenów sprzedaży polis komunikacyjnych. Ale jest to także sygnał, że rynek dotarł do ściany i musi poszukać nowej ścieżki rozwoju. Trzy lata temu rozwiązaniem było wyjście do agentów, w tym — sprzedaż poza rynkiem komunikacyjnym.