Z Krakowa do Wieliczki — taką przeprowadzkę zrobił Diskus, obchodząca 10-lecie spółka IT. Za ponad 4,2 mln zł zbudowała nową siedzibę i laboratorium, które dziś uroczyście otworzy. W skład D.LAB wchodzą m.in. dwa laboratoria, serwerownia, klatka Faradaya (uziemione pomieszczenie, tłumi sygnały z zewnątrz i pozwala na przeprowadzanie badań kompatybilności elektromagnetycznej), magazyn i archiwum.

— Pierwszym etapem było przygotowanie infrastruktury. W drugim, zaplanowanym na lata 2018-21, postawimy na prace badawczo-rozwojowe. W latach 2020-21 otworzymy spółkę w Kanadzie lub USA, żeby wejść na amerykański rynek. W tym samym czasie uruchomimy produkcję — mówi Tomasz Filipów, prezes spółki.
To gigantyczna zmiana dla firmy, która zaczęła od dystrybucji nośników danych.
— Parę lat temu zainwestowaliśmy we własną markę i sprzęt — urządzenia do kasowania danych. Dziś sprzedajemy je na 30 rynkach. Produkcję zlecamy podwykonawcom. Chcemy ją realizować na miejscu, najlepszym rozwiązaniem będzie drukarka 3D — mówi Tomasz Filipów.
W ubiegłym roku firma miała ok. 10 mln zł przychodów i 0,5 mln zł zysku.
16 Tyle osób zatrudnia dziś Diskus, w najbliższym czasie doda sześciu pracowników, a docelowo zamierza mieć ich kilkudziesięciu.