Displate sprzedał milion plakatów

Przyglądamy się rozpędzonemu polskiemu start-upowi, który świętuje właśnie sprzedaż plakatu numer 1 000 000. Polacy na razie kupują ich niewiele

Grafiki nanoszone są na blachę pokrytą specjalną powłoką ochronną, która ponoć zabezpiecza plakat na dziesiątki lat. Najważniejsza jest jakość wydruku i kolory. Producent używa multikolorowych drukarek atramentowych, a zapewnienie coraz lepszego druku to główne zmartwienie działu badań i rozwoju firmy. Chodzi o to, żeby kupujący, trzymając w ręku kawałek blachy, miał pewność, że grafika wygląda tak samo jak na ekranie komputera.

Jacek Świgost, Edward Ruszczyc i Karol Banaszkiewicz,
założyciele start-upu, zdają sobie sprawę z wielkiej roli artystów i do końca
2020 r. chcą pięciokrotnie zwiększyć ich liczbę — aż do 100 tys. Na razie
zostawili oni w bazie ponad 300 tys. prac. Celem na bieżący rok natomiast jest
podwojenie przychodów
Zobacz więcej

TWÓRCY CENIĄ TWÓRCÓW:

Jacek Świgost, Edward Ruszczyc i Karol Banaszkiewicz, założyciele start-upu, zdają sobie sprawę z wielkiej roli artystów i do końca 2020 r. chcą pięciokrotnie zwiększyć ich liczbę — aż do 100 tys. Na razie zostawili oni w bazie ponad 300 tys. prac. Celem na bieżący rok natomiast jest podwojenie przychodów Fot. ARC

Displate to warszawski start-up założony sześć lat temu przez Edwarda Ruszczyca, Karola Banaszkiewicza i Jacka Świgosta. Na początku był trochę internetową ciekawostką, ale szybko przerodził się w biznes z solidnymi przychodami, które każdego roku rosną niemal dwukrotnie, sięgając w zeszłym roku 58 mln zł. Na razie spółka nie stawia jednak na maksymalizację zysku.

— Bardzo duże tempo wzrostu wymaga dużych inwestycji w rozwój technologii produkcji i zatrudnienia. W zeszłym roku odbyło się to kosztem zysku, ale to w pełni świadoma decyzja. Spółka jest obecnie finansowana z rund wypłacanych przez fundusze inwestycyjne — mówi Edward Ruszczyc.

Plakaty wydrukowane na kawałkach blachy trafiły już do klientów z 49 krajów, udział Polakówi jest znikomy, a nasz rynek plasuje się mniej więcej w połowie stawki. Co więcej, Displate informuje, że aż 99,66 proc. zamówień trafia za granicę. Największym rynkiem są Stany Zjednoczone, później Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Kanada i Australia. Twórcy start-upu wspominają, że pierwsze zamówienia napłynęły zza oceanu. Pierwsze z Polski pojawiło się, gdy Displate miał już ponad 1000 wydrukowanych egzemplarzy.

— Od samego początku naszej działalności budowaliśmy biznes na rynek globalny. Nawet nasza strona internetowa funkcjonuje wyłącznie w języku angielskim i nie oferujemy też obecnie lokalnych form płatności— wyjaśnia Jacek Świgost.

Displate funkcjonuje jako marketplace, jest więc platformą, na której zarabiają także artyści dostarczający projekty plakatów. Firma współpracuje z blisko 20 tys. projektantów, ale aż 17 tys. pojawiło się w społeczności w ostatnim roku. Twórcy sami ustalają prowizję podczas dodawania swojej pracy do platformy. Start-up wypłacił do tej pory autorom projektów 3 mln USD.

— Jest bardzo duży popyt na unikatowe wzornictwo, więc na tworzeniu oryginalnych grafik można bardzo dobrze zarobić. Rekordzista był w stanie zarobić w ciągu miesiąca 24 tys. USD — mówi Karol Banaszkiewicz.

Popularność produktów Displate napędzają nie tylko projekty niezależnych twórców, ale także znane marki. Prace powstają również na bazie licencji sagi „Star Wars”, Marvela i DC Comicsa, wydawców komiksów, czy Blizzarda, znanego globalnego producenta gier. W maju do portfolio dołączyła polska firma CD Projekt Red.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy