Partnerem sekcji jest TAURON

Dla dzieci z Marek

Inwestycje: Miasto wyda 123 mln zł na obiekty oświatowe, m.in. na wielką podstawówkę z basenem, zasilaną energią ze słońca

W magistracie w podwarszawskich Markach zadzwonił dzwonek. Nie na dużą przerwę. To ostatni dzwonek przypominający o potrzebie inwestycji w edukację, bo w mieście co roku przybywa uczniów i przedszkolaków. Siedem lat temu do szkół chodziło tam 1,9 tys. dzieci. Dzisiaj już ponad 3 tys. Liczba przedszkolaków wrosła o ponad tysiąc.

IMPONUJĄCY KOMPLEKS:
Zobacz więcej

IMPONUJĄCY KOMPLEKS:

Główną częścią Mareckiego Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnego będzie szkoła podstawowa, ale znajdą się tu też basen, hala sportowa, sala widowiskowa, pełnowymiarowe boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią i miasteczko ruchu drogowego. [FOT. ARC]

Marki mają trzy gminne przedszkola i pięć szkół podstawowych, z których jedną niedawno rozbudowano, ale niedługo te publiczne placówki przestaną wystarczać. Plany są ambitne — przy ul. Wspólnej do końca 2019 r. ma powstać podstawówka na 1,2 tys. uczniów. A w zasadzie kompleks, z którego skorzystają nie tylko dzieci — Mareckie Centrum Edukacyjno-Rekreacyjne (MCER).

Zmiana planów

— Pierwotnie miało to być gimnazjum dla 800 dzieci, ale po reformie edukacji inwestycja została przeprojektowana. Główną częścią MCER będzie szkoła podstawowa, ale znajdą się tu również kompleks basenowy, hala sportowa z widownią, sala widowiskowa, pełnowymiarowe boisko piłkarskie ze sztuczną nawierzchnią i miasteczko ruchu drogowego — informuje Jacek Orych, burmistrz Marek. Kompleks ma spełniać najnowsze standardy efektywności energetycznej.

— Będą to budynki pasywne, korzystające z odnawialnych źródeł energii, m.in. paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła, kogeneracji — wyjaśnia burmistrz. Koszt tego przedsięwzięcia oszacowano na 60-70 mln zł netto. Jednocześnie władze chcą też rozbudować przedszkole przy ul. Dużej (dla 225 dzieci) i wybudować filię jednej z podstawówek (oba budynki mają powstać w technologii modułowej, w formule „zaprojektuj i zbuduj”). Rozbudowana ma być także szkoła przy ul. Szkolnej ( „najbardziej oblężona w mieście”) — przybędzie w niej klas i hala sportowa, tak jak w oddanej we wrześniu po remoncie szkole przy ul. Okólnej. To jedno z największych przedsięwzięć inwestycyjnych w historii miasta. Do jego realizacji powołano spółkę Mareckie Inwestycje Miejskie (MIM). Finansowanie zapewni niedawna emisja obligacji za 123 mln zł tej spółki przeprowadzona we współpracy z bankiem Pekao.

— Z tej puli 109 mln zł pokryje realizację inwestycji, a 14 mln zł koszty podatku VAT. W umowie jest opcja objęcia części emisji przez Europejski Bank Inwestycyjny — wówczas oprocentowanie będzie niższe o 15 pkt bazowych. Miasto wesprze spółkę przy spłacie zobowiązania, zamierzamy m.in. podnosić kapitał MIM — informują przedstawiciele ratusza.

Niedawno urzędnicy informowali, że większość spraw projektowych i formalnych jest już dopięta. Teraz miasto szuka wykonawców. Przetarg na MCER ogłoszono pod koniec ubiegłego roku, otwarcie ofert nastąpi 19 stycznia 2018 r. Postępowania na pozostałe działania są w toku: na rozbudowę przedszkola wpłynęła jedna oferta, która jest sprawdzana, przetarg budowę filii podstawówki trwa, a niedługo MIM ogłoszą przetarg na rozbudowę placówki przy ul. Szkolnej.

Miejsce do zamieszkania

Markom co roku przybywa około 850 mieszkańców — większe dodatnie saldo migracji mają jedynie (według GUS) Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk i Rzeszów oraz kilka miejscowości, które jak Marki są powiązane z dużymi miastami. Kuszą tańsze niż w sąsiedniej Warszawie mieszkania i dobra komunikacja ze stolicą. W grudniu 2017 r. Generalna Dyrekcja Krajowych Dróg i Autostrad oddała do użytku obwodnicę, która odkorkowała miasto. Może się to stać się impulsem do dalszego rozwoju. Pękające w szwach podstawówki to problem także innych miejscowości na obrzeżach stolicy i w jej najmłodszych dzielnicach (np. na Białołęce w 2017 r. przybyło ponad 3 tys. mieszkańców, najwięcej w Warszawie).

— Zgodnie z naszymi danymi, najwięcej nowych mieszkańców ma Białołęka. To oczywiście wiąże się z większymi potrzebami oświatowymi. Do końca 2018 r. dzielnica planuje oddać do użytku dwie szkoły, a kolejne cztery, które mają już zapewnione finansowanie, powinny powstać w ciągu czterech lat — informuje Katarzyna Pieńkowska z warszawskiego ratusza. Podobnie jest np. w Krakowie.

— Są u nas dzielnice, które się starzeją i szkoły są tam puste, a w innych osiedlają się młode rodziny i zaczyna tam brakować szkół, więc miasto musi rozbudowywać infrastrukturę — mówi Monika Chylaszek, rzecznik prasowa prezydenta Krakowa. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Dla dzieci z Marek