Dla inwestorów wojna się kończy

Marek Knitter
opublikowano: 2003-04-14 00:00

Zdaniem Bartosza Ostafińskiego, analityka Beskidzkiego Domu Maklerskiego (BDM), w tym tygodniu nie należy spodziewać się wzrostów głównych indeksów.

— Główny indeks WIG20 w ciągu najbliższych sesji będzie raczej spadał. Jeżeli przebije poziom wsparcia w okolicach 1135-1140 punktów, to sytuacja techniczna jeszcze bardziej się pogorszy — mówi Bartosz Ostafiński.

Entuzjazm inwestorów po wejściu wojsk amerykańskich do Bagdadu nie trwał długo.

— Od wtorku indeks WIG20 zaczął poruszać się w krótkoterminowym kanale spadkowym bocznym, a wojna w Iraku zaczęła schodzić na dalszy plan. Natomiast coraz więcej inwestorów zwraca uwagę na dane makroekonomiczne i na kwartalne wyniki finansowe spółek — komentuje analityk BDM.

Reakcji rynków na wydarzenia na Bliskim Wschodzie można się spodziewać tylko w przypadku bardzo istotnych informacji.

— Jeżeli okaże się, że zostanie schwytany Saddam Husajn, to rynki z pewnością zareagują na to wzrostami. Na giełdy na kilka dni powróci euforia. Należy pamiętać, że sytuacja w Iraku może znacznie się skomplikować. Ewentualne ataki terrorystyczne mogą poważnie osłabić rynki akcji na świecie — zauważa Bartosz Ostafiński.

Zdaniem analityka BDM, w najbliższych tygodniach inwestorzy powinni zwrócić uwagę na akcje Prospera. Warto też obserwować Budimex.

— Wbrew wcześniejszym obawom sytuacja fundamentalna Prospera nie jest taka zła i w najbliższym czasie powinno się zmniejszać dyskonto, z jakim ta spółka jest notowana w stosunku do konkurencji. Natomiast Budimex może liczyć na kontrakty na ewentualną powojenną odbudowę Iraku. Nie należy również zapominać, że kraj ten nadal jest dłużnikiem polskiej spółki budowlanej — mówi Bartosz Ostafiński.