Tego można było się spodziewać. PiS nie pali się do prywatyzacji, natomiast do konsolidacji — owszem.
Trwają prace nad nowym programem restrukturyzacji górnictwa węglowego — obowiązujący kończy się w 2006 r. Według Pawła Poncyljusza, wiceministra gospodarki, branża węglowa pozostanie w gestii Prawa i Sprawiedliwości (PiS) nawet po utworzeniu koalicji rządowej. Dlatego też nie zważając na przepychanki polityczne, wiceminister zabrał się do porządków. W maju specjalny zespół będzie kontynuował prace nad strategią dla sektora. Możliwe, że dojdzie do połączenia Kompanii Węglowej z Katowickim Holdingiem Węglowym.
— Taki pomysł ma plusy i minusy. Weźmiemy go pod uwagę —twierdzi wiceminister Poncyljusz.
Stawka na nowoczesność
Branża ma postawić na nowoczesne technologie. Chodzi o lepsze wykorzystanie węgla. Wiadomo też, że musi ograniczyć zatrudnienie, zwłaszcza w administracji. Obecnie w kopalniach pracuje 122 tys. osób. Nie wiadomo natomiast, czy będą likwidowane kopalnie.
Do końca czerwca wyjaśni się przyszłość Węglokoksu. Zgodnie z obowiązującym programem Kompania Węglowa miała otrzymać do 45 proc. akcji eksportera węgla w ramach dokapitalizowania.
— Decyzje zapadną po przeanalizowaniu sytuacji Kompanii Węglowej — mówi Paweł Poncyljusz.
Ministerialne priorytety
Wiceminister wyklucza jakiekolwiek przekształcenia własnościowe w branży w tym roku.
— Ewentualne decyzje w tej sprawie zostaną podjęte najwcześniej w przyszłym — informuje Paweł Poncyljusz.
Najbardziej zaawansowany był proces prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej — prospekt emisyjny spółki leży w resorcie skarbu. Zdaniem wiceministra, trzeba najpierw podnieść wartość spółki.
W najbliższym czasie ma zapaść ostateczna decyzja o utworzeniu grupy węglowo-koksowej, w której pakiet kontrolny należeć będzie do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Wstrzymana zostanie także prywatyzacja Katowickiego Holdingu Węglowego. W najbliższym czasie wiceminister zmieni skład jego rady nadzorczej, której przewodniczy Tadeusz Demel.