Akcje producenta armatury łazienkowej należą w środę do najmocniej drożejących na GPW.
- To zasłużone odbicie, bo wcześniej kurs spadał mocniej, niż cały rynek. Dzisiejsze wzrosty można jednak wiązać z opublikowanym wczoraj po sesji komunikatem o dokapitalizowaniu przez Michała Sołowowa kwotą 130 mln zł Opoczna III, jednej ze spółek z grupy Cersanit. Być może część inwestorów obawiała się, że w spółce będzie kolejna emisja akcji. Cersanit jest mocno zadłużony, a już raz – w 2010 r. – była duża emisja z prawem poboru, z której wpływy zasiliły kapitał obrotowy i poprawiły sytuację bilansową. Teraz spółka również podała w komunikacie, że pieniądze pójdą na podniesienie wartości kapitału pracującego – mówi Magdalena Komaracka, analityczka Ipopemy.
- Być może dokapitalizowanie jednej ze Społek zależnych Grupy ma na celu poprawę wskaźników zadłużenia netto do EBITDA, gdyby przewidziane w umowach kredytowych kowenanty były zagrożone. Zadłużenie netto Grupy Cersanit na koniec I półrocza wynosiło 883 mln zł, EBITDA po pierwszym półroczu wyniosła 131,5 mln zł – uważa Jakub Szkopek, analityk DI BRE Banku.
Magdalena Komaracka oceniła też wpływ zmian na rynku walutowym na wyniki Cersanitu.
- Wartość przychodów z eksportu nie jest już tak zależny od kursu euro. Spółka niedawno przeszła na rozliczenia w walutach lokalnych z odbiorcami z Europy Wschodniej, a to właśnie ten kierunek ma największy udział w strukturze eksportu – mówi Magdalena Komaracka.
Kurs euro ma większe znaczenie dla wartości zadłużenia i kosztów finansowych Cersanitu.
- Część zadłużenia znajduje się w bezpośrednio na bilansie polskiej spółki, a część jest przypisana do ukraińskiej spółki zależnej. Dlatego dla różnic kursowych ważny jest nie tylko kurs EUR/PLN, ale i EUR/UAH. Ten pierwszy wzrósł o 10 proc. od początku trzeciego kwartału, ale drugi spadł o 6 proc., więc wydaje się, że łączne różnice kursowe związane z przeszacowaniem długu z tytułu zmian kursu euro będą miały negatywny wpływ na wynik 3 kw. 2011 – mówi Magdalena Komaracka.