Wyraźnie pogorszyła się sytuacja płatnicza przedsiębiorstw w porównaniu z pierwszym rokiem pandemii. Ponad 37 mld zł przeterminowanych zobowiązań to skutek m.in. mniejszego wsparcia państwa, koniec moratoriów kredytowych, nawarstwiające się problemy wynikające z koronakryzysu – wskazują eksperci BIG InfoMonitora.
- W ostatnich dwóch latach mieliśmy do czynienia ze swego rodzaju prawidłowością zmian w obszarze zaległości. Sektory, które notowały znaczący wzrost wartości nieopłaconych w terminie rat kredytów i faktur w 2020 r., w minionym roku obniżyły dynamikę negatywnych zmian. Taka sytuacja miała miejsce np. w transporcie. Natomiast branżom, którym w pierwszym roku pandemii było lepiej, w 2021 r. znacznie się pogorszyło. Zjawisko to dotyczy m.in. budownictwa, górnictwa, przemysłu, obsługi rynku nieruchomości czy dostawy energii, gazu, gorącej wody – mówi Sławomir Grzelak, prezes BIG InfoMonitora.
O ile skoczyło łączne przeterminowane zadłużenie, o tyle o 9 tys. zmniejszyła się liczba dłużników (311,6 tys. na koniec 2021 r.)
57 proc. przeterminowanych długów generują trzy branże: handel, przemysł i budownictwo. Na czele dłużników stoją firmy handlowe, których łączne zadłużenie na koniec 2021 r. wyniosło 8,4 mld zł (wzrost o 0,5 mld zł). Na drugim miejscu plasuje się przemysł – 6,8 mld zł, wzrost o 1,1 mld zł a na trzecim budownictwo – 5,8 mld zł, wzrost o 0,8 mld zł.
Największy przyrost długów zanotowała obsługa nieruchomości (o 36 proc., do 2,2 mld zł). Sytuacja poprawiła się np. w transporcie, zakwaterowaniu i gastronomii, edukacji, opiece zdrowotnej oraz w serwisach komputerowych, AGD, salonach piękności, klubach fitness, pralniach, zakładach pogrzebowych.
Największe prawdopodobieństwo natknięcia się na niesolidnego dłużnika jest w transporcie i górnictwie (8 proc. firm).
-Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że właściwie trudno im przewidzieć, z której strony są zagrożeni brakiem płatności i który ze zleceniodawców nie zapłaci na czas lub wcale. Nie ma wątpliwości, że sprawdzanie z kim robimy biznes, czy kontrahent jest wypłacalny i uczciwy to podstawa działania – podkreśla Sławomir Grzelak.
Dodaje, że w tym roku problemy płatnicze firm mogą się zaostrzyć z powodu m.in. wzrostu cen gazu i prądu, problemów z pozyskaniem pracowników, podwyżek stóp procentowych, wzrostu kosztów obsługi kredytów.
