Długi krążą po galeriach i biurowcach

opublikowano: 16-03-2022, 20:00

Ponad 2 tys. firm zarządzających nieruchomościami komercyjnymi nie spłaca długów. To wynik kryzysu związanego z pandemią, gdy zaległe zobowiązania sektora gwałtownie wzrosły.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile wynosi łączne zadłużenie firm zarządzających nieruchomościami komercyjnym
  • jacy są główni wierzyciele i dłużnicy na rynku nieruchomości
  • jakie zdaniem eksperta firmy związane z obsługą budynków zyskały na pandemii

Lockdowny i koszty wprowadzenia reżimów sanitarnych w obiektach spowodowały dwa lata temu utratę płynności finansowej wielu zarządców nieruchomości komercyjnych. Według danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej (KRD) łączne przeterminowane zadłużenie firm związanych z obsługą nieruchomości w zakresie wynajmu i zarządzania wynosi obecnie 146,3 mln zł. Branża powoli wychodzi na prostą po rekordowych zaległościach w okresie pandemii, ale wiele zależy od jej kontrahentów.

Skokowy wzrost
Skokowy wzrost
Do Krajowego Rejestru Długów wpisanych jest 2211 zadłużonych zarządców nieruchomości. Ich zaległości wzrastały najsilniej w połowie 2020 r.
Marek Wiśniewski

Powikłania po Covidzie-19

– Do 2020 r. przeterminowane zadłużenie zarządców nieruchomości utrzymywało się na stałym poziomie około 130 mln zł. W 2020 r. nastąpił gwałtowny skok zadłużenia z 131,9 mln zł do 157,9 mln zł, a obecnie obserwujemy, że powoli zmierza ono do poziomu sprzed pandemii – komentuje Adam Łącki, prezes KRD.

Najtrudniejszymi dla branży miesiącami okazały się kwiecień i maj 2020 r., a następnie czerwiec 2020 r. Wtedy zaległości rosły skokowo. Rekordowy poziom, czyli 157,9 mln zł, osiągnęły na koniec listopada 2021 r. potem znów zaczęły powoli spadać.

– Według badania KRD z grudnia 2020 r. trzy czwarte polskich przedsiębiorców poniosło w związku z pandemią dodatkowe koszty. Dla 91 proc. z nich stanowiły one do 25 proc. wydatków firmowych i zostały przeznaczone głównie na środki i czynności sanitarne, jak: maseczki, przyłbice, rękawiczki, płyny do dezynfekcji rąk, odkażania pomieszczeń i tym podobne – mówi Adam Łącki.

Kto i ile

Do KRD wpisanych jest 2211 zadłużonych zarządców nieruchomości. Średnie zaległe zobowiązania to 66,2 tys. zł. Większość, bo 66 proc. wszystkich dłużników, stanowią spółki prawa handlowego. Przypada na nie 83 proc. zaległości w tym sektorze. Ponad 1/3 zadłużonych to jednoosobowe działalności gospodarcze. Mają do oddania 24,3 mln zł (17 proc. łącznego zadłużenia).

Największe przeterminowane długi mają firmy zlokalizowane w województwach: mazowieckim – 49,4 mln zł, śląskim – 38,7 mln zł, łódzkim – 18,3 mln zł oraz pomorskim – 10,1 mln zł. Na drugim biegunie są zarządcy z województw: podlaskiego – 392 tys. zł, opolskiego – 897 tys. zł i warmińsko-mazurskiego – 953 tys. zł. Najwyższą średnią mają natomiast firmy z woj. śląskiego – 121 tys. zł i łódzkiego – 117 tys. zł.

Kto i komu

Największymi wierzycielami zarządców nieruchomości są instytucje finansowe: przede wszystkim banki i firmy ubezpieczeniowe. Zarządcy zalegają im na 61,3 mln zł. Kolejne 28,7 mln zł zarządcy są winni dostawcom energii elektrycznej, gazu, gorącej wody i powietrza do układów klimatyzacyjnych. Mają też po 12 mln zł zobowiązań wobec firm budowlanych i administracji publicznej.

– Zarządcy nieruchomości sami borykają się z niesolidnymi płatnikami. Niemal trzy czwarte całego swojego zadłużenia mogliby spłacić, gdyby tylko ich dłużnicy uregulowali przeterminowane należności. A są im winni ponad 105,7 mln zł – mówi Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy, partnera KRD.

W tym gronie najwięcej jest firm z branży handlowej, które nie zapłaciły za obsługę nieruchomości 34,1 mln zł. Blisko 10 mln zł muszą uregulować firmy przemysłowe, 8 mln zł – transportowe, a 7 mln zł – gastronomiczne. Kolejne 12 mln zł są im winne różne firmy prowadzące szeroko rozumianą działalność administracyjną: agencje zatrudnienia, biura podróży, agencje detektywistyczne, firmy porządkowe i wiele innych.

Okiem eksperta
Zarządcy stracili, zyskały firmy porządkowe
Zbigniew Mazurek
ekspert Facility Management, właściciel firmy doradczej Menpresa

Główną przyczyną zwiększenia wydatków zarządców nieruchomości podczas pandemii była konieczność dostosowania obiektów do rygorów sanitarnych. Za te czynności odpowiada znaczna część branży usług Facility Management (FM) – m.in. usługi porządkowe, obsługa techniczna urządzeń klimatyzacyjnych i wentylacyjnych itp. Ten strumień pieniędzy prawdopodobnie sprawił, że branża wyszła z pandemii z dużo mniejszym, ale jednak wzrostem przychodów ze sprzedaży. Z naszych badań wynika, że przed pandemią ten roczny wzrost wynosił dla branży usług FM zlecanych wyspecjalizowanym podmiotom ok. 10 proc., a w najtrudniejszym 2020 r. wyniósł 3 proc. Oczywiście niektóre usługi związane z wymogami sanitarnymi zyskały, a niektóre, jak np. objęta lockdownami gastronomia, straciły. Niemniej usługi dla budynków jako całość wyszły z pandemii z tarczą.

Ranking zadłużonych zarządców nieruchomości KRD wskazuje na lockdowny jako główną przyczynę spirali w okresie pandemii. Problemy z płatnościami mieli bowiem najwięksi najemcy, a wśród nich na pierwszym miejscu firmy prowadzące działalność handlową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane