Długie pozycje zarabiają

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-07-22 00:00

Wystarczył impuls zza oceanu, by notowania kontraktów na WIG20 nabrały kolorów. Rodzimi gracze od kilku dni oczekiwali odbicia i szykowali się do zwyżki, która wreszcie wczoraj nadeszła. Teraz oporami są 1720 pkt i 1735 pkt.

Po wiadomościach zza oceanu notowania rozpoczęły się sporym wzrostem. Kontrakty startowały na 1704 pkt. Wrześniowa seria pozostawała w okolicy otwarcia do rozpoczęcia handlu na rynku kasowym. Spora zwyżka indeksu skusiła do kolejnego ataku popytu. Kontrakty ruszyły w górę i wyznaczyły maksimum na wysokości 1716 pkt. Stąd już bardzo niedaleko było do bariery podażowej na poziomie 1720 pkt. W południe na oba rynki wrócił marazm, który zniechęcił do handlu. W efekcie futures cofnęły się aż do poziomu otwarcia, powiększając ujemną bazę do około 10 pkt. Gracze czekali na końcówkę, w której popyt miał zaatakować, ponownie potwierdzając przewagę. Kontrakty nie czekały nawet na impuls z rynku kasowego. W ostatniej godzinie wyzerowały bazę, powracając w okolice szczytów. Zamknięcie nastąpiło na 1714 pkt.