Sesja na rynku terminowym przyniosła sporą dawkę optymizmu i w rezultacie ogromną zwyżkę. Jednak jest to przede wszystkim zasługa aktywności daytraderów i arbitrażystów, którzy podciągnęli rynek „koszykami”. Pomagali im inwestorzy podłączający się do dynamicznego wzrostu. Sesja dała zyski posiadaczom długich pozycji na kontraktach na WIG20. Na 10 kontraktach można było zarobić nawet 10 tys. zł brutto. Euforia w obliczu niepewności politycznej jest ryzykowna i załamanie nastrojów może przynieść równie dużą przecenę.
Notowania futures na WIG20 rozpoczęły się znaczącym spadkiem o 20 pkt. Pierwsze transakcje zawierano po 2775 pkt. Niskie otwarcie popyt wykorzystał do wejścia na rynek. Kontrakty zyskiwały, nie czekając na indeks. Ignorowanie informacji ze sfery polityki doprowadziło do podniesienia ceny marcowej serii do 2813 pkt. W tej okolicy nastąpiła stabilizacja. Była to tylko krótka przerwa przed dalszymi wzrostami. Dodatnia baza wynosiła nawet do 40 pkt. Maksimum zostało wyznaczone dopiero na 2875 pkt i tu wypadło zamknięcie.