DM Banku BPS liczy na poszerzenie rynku

Broker spółdzielczego zrzeszenia chce żyć z obligacji samorządowych. Działalność giełdowa ma zniwelować sezonowość tego biznesu.

W 2016 r. Dom Maklerski Banku BPS przeszedł głęboką restrukturyzację. — Po kilku latach strat osiągnęliśmy rentowność. Rok zakończyliśmy dodatnim wynikiem finansowym — podkreśla Maciej Trybuchowski, prezes DM Banku BPS. Nie ma się co oszukiwać, rentowność to w dużej mierze efekt zwolnień. W praktyce przestał istnieć dział analiz giełdowych, jeden z niewielu zajmujących się małymi spółkami.

Zobacz więcej

Maciej Trybuchowski, prezes DM Banku BPS Grzegorz Kawecki

— Mamy dział analiz, ale mniejszy i nakierowany na działalność emisyjną. Duża część naszych przychodów pochodzi z aranżowania emisji papierów dłużnych. W tym zakresie potrzebny jest inny typ analiz. Natomiast jeśli chodzi o klientów detalicznych, to oferujemy im wsparcie w postaci analizy technicznej — mówi Maciej Trybuchowski. DM Banku BPS wyróżnia się jednak przede wszystkim prowizją za handel akcjami na warszawskiej giełdzie. W lutym bez żadnych warunków zaoferował każdemu prowizję wynoszącą 0,13 proc. wartości zlecenia składanego przez internet. Dotychczas najniższe dostępnekażdemu stawki wynosiły 0,19 proc.

Standardem jest zaś 0,38-0,39 proc. Transakcję na kontrakcie indeksowym DM Banku BPS też wycenił poniżej rynkowego standardu — na 5 zł. Konkurenci odebrali to jako kolejną odsłonę wojny cenowej i psucia rynku. Ale też podeszli z pewnym lekceważeniem wynikającym z pozycji rynkowej DM Banku BPS i poprzedzającej zmiany w taryfie restrukturyzacji. — Każdy ma jakąś ekonomikę funkcjonowania, założenia dotyczące budowania pozycji rynkowej. Cena jest tylko jednym z elementów. Nie należy do niej przywiązywać większej wagi, niż wynika to z praktyki funkcjonowania na rynku. Na każdym rynku — nie tylko kapitałowym.

Pozyskiwanie klientów przez tych, którzy zaoferowali niższe prowizje, nie musi oznaczać, że odbierają ich konkurencji. To, że obok hoteli cztero- i pięciogwiazdkowych powstają trzygwiazdkowe, nie oznacza, że klientów tracą te luksusowe. Oznacza, że rozwija się turystyka. W każdym przypadku trzeba jednak tak ustawić przychody, by były wyższe od kosztów — tłumaczy Maciej Trybuchowski. Dla DM Banku BPS przychody z prowizji za handel akcjami mają być stabilizatorem bieżącej płynności. Prawdziwe pieniądze spółka chce zarabiać na organizacji emisji papierów dłużnych. Chodzi głównie o emisje obligacji jednostek samorządu terytorialnego i spółek komunalnych nieprzekraczające 20 mln zł.

— Na 2017 r. planujemy przeprowadzić emisje o wartości kilkuset milionów złotych. Strumień przychodów z działalności emisyjnej nie jest jednak równomiernierozłożony w czasie. Samorządy emitują obligacje głównie w trzecim i czwartym kwartale, z naciskiem na czwarty. Obsługa transakcji giełdowych będzie w naszym przypadku generować stosunkowo stałe przychody przez cały rok — tłumaczy Maciej Trybuchowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM Banku BPS liczy na poszerzenie rynku