DM BOŚ powalczy o instytucje

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2014-05-30 00:00

Broker specjalizujący się w usługach detalicznych chce zmienić oblicze. Konkurenci sukcesu nie wróżą.

To już przesądzone: z początkiem czerwca do pracowników Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska (DM BOŚ) dołączy zespół analityków upadłego Domu Maklerskiego IDM (DM IDM). Dzięki nim DM BOŚ chce zaistnieć na rynku klientów instytucjonalnych. Michał Wojciechowski, zastępca dyrektora DM BOŚ, nie chciał komentować informacji o transferze.

W POSZUKIWANIU ZYSKÓW: DM BOŚ, kierowany przez Radosława Olszewskiego, chce rozwinąć część biznesu, skierowaną do inwestorów instytucjonalnych. [FOT. WM]
W POSZUKIWANIU ZYSKÓW: DM BOŚ, kierowany przez Radosława Olszewskiego, chce rozwinąć część biznesu, skierowaną do inwestorów instytucjonalnych. [FOT. WM]
None
None

— Szukamy rozwiązań, które pozwolą polepszyć ofertę dla instytucji. W sytuacji gdy udział inwestorów indywidualnych w obrotach na giełdzie spada i jest na niskim poziomie, jest naturalne, że staramy się zaistnieć w segmencie klientów instytucjonalnych — mówi wymijająco Michał Wojciechowski.

Czy to wystarczy?

DM BOŚ to synonim brokera dla drobnych graczy. To dzięki nim niemal nieprzerwanie jest liderem rynku kontraktów terminowych z około 20-procentowym udziałem w obrotach. Sęk w tym, że w roku 2013 wolumen obrotów kontraktami indeksowymi skurczył się do poziomów nienotowanych od 2007 r.

Na dodatek udział inwestorów indywidualnych w obrotach akcjami spadł w 2013 r. do około 15 proc., podczas gdy jeszcze w latach 2010-11 oscylował wokół 20 proc. Sam DM BOŚ stopniowo zwiększał udział w obrotach akcjami. W 2013 r. wygenerował2,7 proc. handlu sesyjnego, podczas gdy DM IDM w latach 2010-13 odpowiadał za 0,5-0,8 proc. Michał Wojciechowski przekonuje, że walka o klientów instytucjonalnych ma sens.

— Instytucje mają limity dotyczące handlu za pośrednictwem poszczególnych biur maklerskich, zwłaszcza pozabankowych i mających kiepską sytuację finansową. Dlatego gdy uda nam się zbudować silny zespół analityczny, nasze szanse na sukces są większe niż ryzyko porażki — uważa Michał Wojciechowski. Konkurenci nie chcą wypowiadać się pod nazwiskiem, ale są raczej sceptyczni.

— Sukces na rynku instytucji to kwestia znajomości. Rynek to 30-40 zarządzających, których trzeba znać. DM BOŚ nie kupuje ludzi mających przełożenie na tych zarządzających. Na co stawia? Na kompetencje? Załóżmy, że tak. Ale to jest podaż, a nie popyt na jego usługi — uważa jeden z konkurentów.

— Budowanie od zera biznesu instytucjonalnego jest bardzo trudne. DM Banku BPS miał taki plan, pozyskał ciekawy zespół i nic. DI Investors też znaczącej pozycji na razie nie osiągnął — zwraca uwagę jeden z rynkowych tuzów.

Pilnowanie kosztów

Nowy dział trzeba utrzymać. Pracownicy DM BOŚ otrzymali już informację, którą można interpretować jako zapowiedź zwolnień wśród dotychczasowych pracowników, by zrobić miejsce dla nowych.

— Taka interpretacja jest całkowicie błędna. Reagując na bieżącą sytuację na rynku, podejmujemy niezależne działania związane ze wzrostem przychodów i skali działalności, jak i ograniczające koszty innych obszarów — mówi Michał Wojciechowski.