Wyniki banku Pekao SA w III kwartale nie wzruszyły analityków DI BRE Banku i DM Millennium. W raportach z 19 i 18 listopada podtrzymali oni odpowiednio rekomendację TRZYMAJ i NEUTRALNIE. Zdaniem DM Millennium, jest jeszcze za wcześnie na zakupy akcji spółki. Z kolei DI BRE nie jest przekonany, że zasadne byłoby oczekiwanie rentowności kapitałów własnych (ROE) przekraczającej 20 proc.
- Polityka banku wobec klientów (trudności w otrzymaniu kredytu, mało atrakcyjna oferta) sprawiła, że dla wielu instytucji i osób fizycznych bank przestał być bankiem pierwszego wyboru. Obawy o dalszy spadek przychodów wynikający z obranej strategii są obecnie jedną z przyczyn, dla której akcje banku są notowane z dyskontem w stosunku do konkurentów – zauważa Marcin Materna z DM Millennium.
Także DI BRE uważa, że ciągle nie można mówić, że żubr (symbol Pekao SA) się wreszcie przebudził.
- Widać pierwsze efekty zapowiadanej ofensywy banku na rynku kredytów mieszkaniowych, ale dalej daleko mu do rynkowych liderów – informuje Andrzej Powierża z DI BRE.
Pekao SA po 252 mln zł zysku netto w III kwartale notuje roczne ROE na poziomie 14 proc.
- Można powiedzieć tylko 14 proc., bo obecna wycena implikuje rentowność na poziomie 21 proc. Albo aż 14 proc., bo inne banki mogą tylko marzyć o takiej rentowności (...) Inwestycja w akcje Pekao SA wydaje się bezpieczną inwestycją, ponieważ nisko stawiamy poprzeczkę bankowi i oczekujemy poprawy zysków tylko o 50 proc. (wobec ponad 200 proc. w przypadku innych banków – twierdzi analityk DI BRE.
Także Marcin Materna uważa, że bankiem, którego rezultaty w największym stopniu usprawiedliwiają aktualną wycenę giełdową, jest Pekao SA.
- Perspektywa kolejnej wysokiej dywidendy (szacujemy, że może być to nawet 5 zł na akcję) może korzystnie wpłynąć na zainteresowanie inwestorów akcjami spółki – oczekuje analityk DM Millennium.
Wycenia on akcję banku na 113,4 zł wobec 106 zł przed zamknięciem środowej sesji na GPW.
ONO