Na początku miesiąca w notowaniach EUR/PLN doszło do przebicia linii
średnioterminowego trendu spadkowego, jaki można było obserwować od przełomu
października i listopada 2009 r. Próba powrotu pod tę linię miała miejsce pod
koniec minionego tygodnia, zakończyła się ona jednak niepowodzeniem. Sytuacja ta
sugeruje możliwą kontynuację osłabienia polskiej waluty względem euro z
pierwszym bardziej istotnym oporem w okolicach poziomu 4,2400 PLN za EUR,
stanowiącym szczyt ostatniej zwyżki kursu.
Bieżący tydzień upłynie pod
znakiem sporej liczby publikacji makro z Polski. Dziś poznamy saldo bilansu
obrotów bieżących. W kolejnych dniach natomiast napłyną dane m.in. o
zatrudnieniu oraz wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw, a także o
produkcji przemysłowej. Choć publikacje te mają szansę potwierdzić, iż polska
gospodarka znajduje się w niezłej kondycji, to jednak ich oddziaływanie na
krajowy rynek walutowy nie będzie znaczące. W ostatnich dniach bowiem wpływ
negatywnych nastrojów na światowych rynkach na polską walutę jest na tyle silny,
że nawet pozytywne czynniki lokalne odgrywają drugorzędną rolę.
Kurs EUR/USD w trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej zszedł do najniższego
poziomu od kwietnia 2006 r. Za euro przez moment płacono tylko 1,2240 USD. Na
początku notowań w Europie kurs tej pary walutowej kształtował się nieco wyżej –
w pobliżu 1,2300. Inwestorzy wciąż obawiają się o przyszłość gospodarczą strefy
euro. Cięcia wydatków budżetowych spowolnią tempo rozwoju Eurolandu, z drugiej
strony jednak są one niezbędne do przywrócenia zaufania uczestników rynku do
obligacji mniej rozwiniętych państw, takich jak Grecja, czy też Portugalia i do
ustabilizowania finansów publicznych tych krajów. W minionym tygodniu plany
ograniczenia deficytu przedstawiły m.in. Hiszpania i Portugalia. W weekend
dodatkowe cięcia zapowiedziały Włochy, natomiast Francja ma przedstawić projekt
tego typu działań w najbliższych dniach.
Obecnie trudno wskazać czynnik,
który mógłby zatrzymać wyprzedaż euro. Być może spadek kursu EUR/USD zdołałaby
powstrzymać werbalna bądź fizyczna interwencja Europejskiego Banku Centralnego.
Niepewność odnośnie tego, czy zostanie ona dzisiaj dokonana może ograniczać
tempo spadku wartości euro względem dolara. Wypowiedzi przedstawicieli ECB z
minionego tygodnia nie wskazują jednak na to, że bank będzie chciał szybko
podjąć się obrony europejskiej waluty. Z punktu widzenia analizy technicznej
najbliższe istotne wsparcie usytuowane jest nieco powyżej 1,2100, gdzie znajduje
się poziom 50% zniesienia ruchu wzrostowego, jaki obserwowaliśmy w notowaniach
EUR/USD od 2000 do 2008 r.
Kurs GBP/USD podobnie jak eurodolar również notuje
silny spadek. Dzisiaj przez moment znalazł się on nawet pod 1,4300. Najbliższe,
naprawdę silne wsparcie, usytuowane jest w notowaniach tej pary walutowej na
poziomie 1,4000. Dzisiaj negatywnie na funta wpłynęły dane z brytyjskiego rynku
nieruchomości, które wskazały na pierwszy w bieżącym roku spadek cen domów.
Joanna Pluta, Tomasz Regulski
Departament Analiz DM TMS Brokers