Dzisiejsza sesja przebiegła w oczekiwaniu na wyniki amerykańskiego potentata w dziedzinie zaawansowanych technologii - Cisco. W rezultacie trudno było oczekiwać większych ruchów, zwłaszcza na parkietach zachodnioeuropejskich. Z kolei w Warszawie dość prawdopodobnym scenariuszem wydawała się przecena spowodowana zmęczeniem w oczekiwaniu na zdecydowane pokonanie 1200 pkt.
Jednak jak zwykle ostatnio kluczem była TP S.A. Dzisiaj mianowicie Ministerstwo Skarbu Państwa spodziewało się otrzymać ofertę od France Telecom. Oferta rzeczywiście wpłynęła, ale bardzo lakoniczne wypowiedzi z MSP pozwalają przypuszczać, iż oferowane warunki do najkorzystniejszych nie należą. W rezultacie wystarczyło to jedynie do powstrzymania spadków, a to zdecydowanie za mało by "zatrząść" rynkiem.
Co do rynku jako całości, to wczorajsze zniechęcenie (zwłaszcza na Pekao) zrobiło swoje i już od początku sesji WIG20 notował znaczące minusy. Powstrzymało go dopiero wsparcie w okolicach 1160 pkt. Z najbardziej negatywnych spółek znów na czoło wysuwa się Netia. Tym razem zaszkodziła jej możliwość obniżenia ratingu przez agencję Fitch. Mocno zniżkował również Elektrim, czego powodem jest podtrzymanie niekorzystnej decyzji UOKiK zakazującej przejęcie Elektrimu Kable przez KFK. Do ich grona dołączył ponadto PBK, który podał kiepskie wyniki, podobnie zresztą jak większość banków.
Udana obrona wsparcia zaowocowała odbiciem w końcówce sesji. Niemniej psychologiczna bariera 1200 pkt. wciąż jest poziomem nie do przebicia i wyniki Cisco niewiele powinny tu zmienić.
Robert Uzarewicz, DM WBK



