Dzisiejsza sesja była nie mniej emocjonująca od wczorajszej. Podczas gdy większość oczekiwała co najwyżej zwyżki na otwarciu, a później realizacji szybkich i nie najmniejszych zysków, rynek nie wykazał zbyt wielu chęci do korekty w dół.
Pozytywne nastroje zostały z pewnością wzmożone po mocnym wzroście Nasadaq'a (5 proc.), który pokonał opór w okolicach 2200 pkt. Mimo wszystko zastanawiająca jest jednak skala zwyżek, zwłaszcza w obliczu dość wyważonej reakcji parkietów zachodnioeuropejskich.
W centrum zainteresowania inwestorów znalazły się oczywiście spółki z sektora TMT: Agora, Comarch, Netia, Prokom i Softbank. Wyjaśniła się w dużej mierze sprawa bądź co bądź nieco tajemniczego wzrostu Prokomu na poprzedniej sesji. Pojawiła się mianowicie informacja o zamiarze przejęcia kontroli nad portalem gdyńskiej spółki Wirtualną Polską przez TP S.A.
Najwięcej adrenaliny dostarczył jednak giełdowym inwestorom Elektrim. Dzisiaj odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej (pierwsze w nowym składzie), z którego dochodziły różnego rodzaju przecieki. Najważniejszym była propozycja Vivendi odnośnie połączenia Elektrimu Telekomunikacji ze spółką matką. Oferta ta wprawdzie nie jest nowością, ale po raz pierwszy została skonkretyzowana w wymiarze finansowym.
Z technicznego punktu widzenia WIG20 znalazł się znów w okolicach decydującego poziomu oporu na wysokości 1500 pkt. Zdecydowane pokonanie (powyżej 1530 pkt.) tej bariery pozwalałoby na większy wzrost. Nie wolno jednak zapominać, iż fundamentalnie w dalszym ciągu nic się nie zmieniło, a wręcz ostatnie pogłoski o możliwej rewizji budżetu (mocny argument za nieobniżaniem stóp) czynią sytuację makroekonomiczną jeszcze bardziej niepewną. W związku z czym istnieje duże prawdopodobieństwo odbicia się rynku od powyższego poziomu w dół.
Robert Uzarewicz, DM WBK