Do debiutu na giełdzie szykuje się Betomax

MICH
opublikowano: 2012-04-06 00:00

Sprzedająca systemy dla budownictwa spółka liczy na zyski z inwestycji energetycznych i kolejowych.

Właściciele giełdowego Zakładu Urządzeń Kotłowych Stąporków, który niedawno opatentował unikatowe na skalę światową urządzenia do pelletyzacji, o którego akcje walczą fundusze inwestycyjne, przygotowują do debiutu drugą ze swoich spółek — działający w budownictwie Betomax.

— Wejście na giełdę planujemy na trzeci kwartał Chcemy wyemitować 2 mln akcji, z których sprzedaży zamierzamy uzyskać 10-11 mln zł. Kolejnych emisji na razie nie przygotowujemy. Dotychczasowi akcjonariusze — czterech prywatnych inwestorów z województwa świętokrzyskiego oraz niemiecka spółka Betomax GmbH — sprzeda prawie 4 mln swoich akcji, ale świętokrzyscy inwestorzy nadal zachowają kontrolę operacyjną nad spółką — mówi Grzegorz Muszyński, prezes Betomaksu. Pieniądze będą przeznaczone na przeniesienie produkcji do starachowickiej strefy ekonomicznej.

— Chcemy tam zbudować magazyn wysokiego składowania i magazyn sprzętu, głównie BHP, który wynajmujemyspółkom budowlanym. Dzisiaj ta część biznesu stanowi ponad 2,5 proc. naszych przychodów [w 2011 r. sięgnęły one 70 mln zł, przy zysku netto 4 mln — red.], ale widzimy rosnący popyt w tym segmencie — w porównaniu z 2010 r. był ponaddwukrotnie wyższy. Wynika to m.in. z rosnącej świadomości wykonawców co do konieczności zapewnienia jak najwyższego bezpieczeństwa pracownikom podczas wykonywania prac na budowie — tłumaczy Grzegorz Muszyński.

Większość zysków spółki pochodzi z produkcji i sprzedaży, m.in. konstrukcji żelbetonowych i systemów dla budownictwa inżynieryjnego.

— Wiele projektów infrastrukturalnych przygotowywanych na EURO 2012 się opóźnia, więc w tym roku wciąż powinny stanowić przychód dla firmy. Bardzo przyszłościowe, bo z dużymi planowanymi inwestycjami, wydaje się natomiast budownictwo energetyczne i kolejnictwo, a także ochrona środowiska. Dla tych sektorów też mamy wiele produktów, których w sumie jest ponad 3,5 tys. w ofercie firmy. Niewielką część, bo 1 proc., produktów eksportujemy na Ukrainę. Prowadzimy jeszcze rozmowy z Rosją, Bułgarią i Rumunią, ale na razie nie podjęliśmy żadnych decyzji o nowych kierunkach eksportu — mówi prezes Betomaksu.