Do ślubu tylko taxi

opublikowano: 2010-10-08 10:07

Przewóz osób tylko na licencji — takie pomysły mają posłowie z PO. Przewoźnicy w proteście zablokują stolicę.

W Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o transporcie drogowym. Proponowane przez posłów PO zapisy budzą kontrowersje.

— Zmiany doprowadzą do wyeliminowania z rynku wielu podmiotów prowadzących działalność gospodarczą i zajmujących się przewozem osób — uważa Rafał Szcześniak, szef Konfederacji Pracy OPZZ Przewoźników.

Chce w proteście zablokować stolicę.

— 28 października albo 15 listopada w Warszawie pojawią się protestujący kierowcy. Jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji o terminie — dodaje Rafał Szcześniak.

Propozycje PO budzą kontrowersje u taksówkarzy.
Propozycje PO budzą kontrowersje u taksówkarzy.
None
None

Tylko taksówka

Przewoźnikom nie podoba się pomysł, by przewóz osób odbywał się tylko na podstawie licencji. Obecnie jest duża swoboda: część kierowców wozi pasażerów bez tego dokumentu, przeciwko czemu ostro protestują ich licencjonowani taksówkarze. Posłowie postanowili rozstrzygnąć ten spór.

"Masowe usługi dla ludności powinny odbywać się w ramach licencji taksówkowej ze względów bezpieczeństwa, przez wzgląd na tradycję i uniwersalny charakter usługi taxi, przy zachowaniu takich samych warunków konkurencji między przewoźnikami świadczącymi takie same usługi" — napisali posłowie w uzasadnieniu do projektu ustawy.

OPZZ uważa, że w rezultacie znikną tysiące przedsiębiorców. Biuro Analiz Sejmowych wskazuje natomiast, że projekt przewiduje skreślenie zapisów, które przyznają gminom prawo do ustalania limitów licencji, co otworzy dostęp do nich nowym taksówkarzom.

Jednak i ono ma wątpliwości dotyczące projektu. Chodzi np. o definicję przewozu okazjonalnego, który — zgodnie z nowym prawem — będzie można wykonywać tylko w samochodach mogących przewieźć więcej niż pięć osób.

"Rodzi się pytanie, jak zakwalifikować w proponowanym stanie prawnym przewozy par na uroczystości ślubne" — napisał Adam Karczmarek, ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych.

— Teraz do ślubu będzie można pojechać tylko taksówką albo autobusem — ironizuje Rafał Szcześniak.

Wątpliwości budzi też to, jak zakwalifikowany zostanie przewóz gości hotelowych.
Polityczny podtekst

OPZZ uważa, że nieformalny lobbing za ustawą prowadziła Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, chcąca umocnić na rynku pozycję samorządowego Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego (MPT).

— To absurd. MPT i tak będzie przecież sprywatyzowane. O nieformalnym lobbingu nie ma co mówić, nasze propozycje w tej sprawie przedstawialiśmy oficjalnie — mówi Tomasz Andryszczyk, p.o. rzecznika w stołecznym ratuszu.

Dodaje, że kierowcy zajmujący się przewozem osób często nie znają miasta, oszukują pasażerów, a stan ich aut pozostawia wiele do życzenia.

— Zmiany są konieczne nie w interesie jakiejś spółki czy taksówkarzy, ale w interesie pasażerów — dodaje Tomasz Andryszczyk.