Dwie sprawy są najważniejsze, gdy wybieramy sposób połączenia firm. Pierwsza — większy zysk. Druga? Tak zwany czynnik podatkowy.
Fuzja sprzed kilku lat firmy SD Pack Plast z Piaseczna z firmą Sarantis z Grecji była typowym przejęciem jednej przez drugą. Sarantis przejął większość udziałów i zarządzanie Pack Plastem. Nowa kadra składała się z osób z obu firm.
Pack Plast zyskał lepsze zarządzanie finansami i marketingiem. Wprowadził do sprzedaży nowe marki, zlikwidował nierentowne kategorie produktów. Nie zmniejszając rozmiaru operacji, firma zminimalizowała koszty i zwiększyła przychody.
Fuzje, przejęcia, podziały spółek oraz wniesienie aportem majątku jednej spółki do drugiej to nic innego jak sposoby na restrukturyzację lub pozyskanie lepszej pozycji na rynku. Pytanie tylko, jaką drogę wybrać? Decyzja staje się prosta, gdy wiemy, które rozwiązanie jest neutralne podatkowo, a które nie. Ważna okazuje się nie tylko efektywność podatkowa transakcji, ale też struktury, jaka po niej powstanie.
Sprzedaż-kupno
Są co najmniej cztery podatkowe aspekty takiej transakcji.
- Podatek dochodowy u sprzedającego. Jeżeli sprzedajemy kontrolny pakiet udziałów lub akcji spółki, to z reguły zapłacimy od tego podatek dochodowy.
— Są jednak wyjątki. Mowa o sytuacji, kiedy operacja nie skutkuje dochodem, lecz stratą. Ponadto jeśli nawet dochód wystąpi, będzie go można rozliczyć ze stratą na innej działalności przedsiębiorcy lub też ze stratą z lat poprzednich. Oczywiście tylko wtedy, gdy takie straty u sprzedającego występują — mówi Sławomir Krempa, starszy menedżer w zespole ds. fuzji i przejęć firmy Deloitte.
-Koszty uzyskania przychodów u nabywcy.Nie są takimi kosztami wydatki na nabycie udziałów spółki.
— Dla celów podatkowych można je odliczyć dopiero w momencie późniejszego zbycia tychże udziałów, czyli sprzedaży lub też umorzenia udziałów bądź likwidacji spółki — tłumaczy Rafał Szczotka, także z zespołu ds. fuzji i przejęć w Deloitte.
Kosztem uzyskania przychodu są za to pieniądze wydane na zakup przedsiębiorstwa. Wydatki na środki trwałe, wartości niematerialne i prawne można stopniowo odpisywać w amortyzacji. Pieniądze wydane na kupno innych składników majątku, czyli zapasów, maszyn, papierów wartościowych itp., stają się za to kosztem uzyskania przychodów albo od razu, albo wtedy, gdy pojawia się odnoszący się do tych składników przychód (np. sprzedaż zapasów).
— Tak więc po nabyciu przedsiębiorstwa ujawniamy tzw. ciche rezerwy — tłumaczy nasz rozmówca.
Czym są ciche rezerwy? Nadwyżką wartości rynkowej środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych wchodzących w skład przedsiębiorstwa nad ich wartością wynikającą z ksiąg zbywcy.
— Nabycie przedsiębiorstwa może się wiązać również z dodatkowymi korzyściami w zakresie tzw. kosztów podatkowych — dodaje Rafał Szczotka. I wyjaśnia: jeżeli zapłacona cena przewyższa wartość rynkową składników wchodzących w skład przedsiębiorstwa, różnica ta podlega odpisom amortyzacyjnym jako tzw. wartość firmy. Ową różnicę powiększa również wartość zobowiązań zbywcy, jeśli one istnieją.
-Podatki transakcyjne.Obciążenie transakcji kupna-sprzedaży VAT-em, o ile występuje (np. przy sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa), ma czasowy charakter, bo VAT jest dla przedsiębiorców odliczalny.
— Realnym kosztem jest za to podatek od czynności cywilnoprawnych. Jego stawki co prawda wysokie nie są — np. 1-2 proc. przy sprzedaży przedsiębiorstwa, 0,5 proc. przy podwyższeniu kapitału przy transakcjach aportowych — ale przy dużych transakcjach należy je wziąć pod uwagę — zastrzega Sławomir Krempa.
— Istnieje również możliwość potraktowania zbycia udziałów jako tzw. usługi finansowej, która jest zwolniona z VAT, co powoduje, że nie podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych — dodaje Rafał Szczotka.
-Odsetki od kredytu.Odsetki od kredytu na zakup udziałów, akcji lub całego przedsiębiorstwa można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Kontrowersje dotyczą momentu, w jakim odsetki zostaną rozliczone w kosztach.
— Zgodnie z dominującą praktyką, mającą oparcie w przepisach i pismach Ministerstwa Finansów oraz interpretacjach wielu urzędów, odsetki od pożyczki zaliczane są do kosztów podatkowych w momencie ich zapłaty lub kapitalizacji, czyli doliczenia do kwoty głównej długu. Pozwala to na bieżące rozliczanie kosztów odsetkowych — wyjaśnia Michał Wróblewski, kolejny konsultant z Deloitte.
Uwaga: Są jednak również organy podatkowe, które twierdzą, że wydatki, np. na papiery wartościowe, stają się kosztem uzyskania przychodu dopiero w momencie ustalenia dochodu z ich sprzedaży. W praktyce oznacza to, że w sytuacji, gdy nabywca akcji w ogóle nie zdecyduje się na późniejsze ich zbycie, nigdy nie rozliczy ich w kosztach.
Połączenie
Kodeks spółek handlowych wskazuje dwa sposoby połączenia — przez przejęcie oraz przez zawiązanie nowej spółki. W obu przypadkach majątek spółki (spółek) rozwiązanej przechodzi na przedsiębiorstwo przejmujące w zamian za udziały lub akcje dla udziałowców przejmowanego podmiotu.
— Podstawową zasadą związaną z połączeniem jest reguła sukcesji. A więc spółka przejmująca obejmuje wszystkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej — mówi Dorota Kacprzak, następna nasza rozmówczyni z firmy doradczej Deloitte.
Zwykle takie transakcje są neutralne z podatkowego punktu widzenia. Wyjątki?
— Najważniejszy dotyczy możliwości rozliczania strat powstałych przed połączeniem. Zgodnie z przepisami podatkowymi przy ustalaniu strat po przejęciu spółek nie uwzględnia się strat przedsiębiorców łączonych i przejmowanych — opowiada Dorota Kacprzak.
Jak temu zaradzić? Straty to przecież aktywa podatkowe, które powinny pomniejszać podlegający opodatkowaniu dochód przedsiębiorstwa.
— Gdy w planowanej do połączenia grupie występują zarówno spółki osiągające dochód, jak i te, które mają straty, trzeba właściwie określić strukturę restrukturyzacji tak, aby można było zachować straty sprzed połączenia — tłumaczy Dorota Kacprzak. A więc — „da się”, tyle że trzeba wiedzieć — „jak”.
Połączenie może być opodatkowane podatkiem dochodowym tylko w dwóch przypadkach. Po pierwsze, kiedy spółka przejmująca ma mniejszy niż 25-procentowy udział w spółce przejmowanej.
I drugi przypadek.
— Opodatkowanie zarówno spółki przejmującej, jak i udziałowców spółki przejmowanej nastąpi też wtedy, gdy zdaniem organów podatkowych połączenie nie jest przeprowadzone z uzasadnionych przyczyn ekonomicznych, lecz głównym lub jednym z głównych celów operacji jest uchylenie się od zapłaty podatku — zastrzega Dorota Kacprzak.
Ryzyko podatkowe
Podejmując decyzję o fuzji lub przejęciu, powinniśmy zwrócić również uwagę na tzw. ryzyko podatkowe operacji wynikające z działań nabywanego (przejmowanego) podmiotu przed zawarciem transakcji.
— Zgodnie z ordynacją podatkową nabywca przedsiębiorstwa, jego zorganizowanej części lub składników majątkowych związanych z działalnością odpowiada solidarnie ze zbywcą za jego zaległości podatkowe do kwoty nie większej niż wartość nabytych składników — mówi Andrzej Owczarczyk z Deloitte.
Co zrobić, by nie płacić za podatkowe długi przejmowanej spółki?
— Odpowiedzialność nabywcy za zaległości podatkowe zbywcy jest ograniczona, gdy uzyska on zaświadczenie z urzędu skarbowego o ich wysokości. Jeśli w takim zaświadczeniu nie są one wykazane, nabywca za nie nie odpowiada. Pod warunkiem że transakcja nastąpi w ciągu 30 dni (w przypadku nabycia przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części) lub 3 dni (nabycie składników majątku) od daty wydania tego dokumentu — dodaje Andrzej Owczarczyk.
Inaczej rozpatrywane są zaległości podatkowe w razie kupna udziałów lub akcji. Z formalnego punktu widzenia nabywca nie odpowiada po takiej transakcji za długi nabytej spółki. Nie zmienia to jednak faktu, że od czasu wejścia do spółki ponosi on ryzyko ekonomiczne jej działania, a spółka jak miała zaległości, tak przecież będzie je mieć i po wejściu nowego udziałowca.
— W zidentyfikowaniu ryzyka podatkowego transakcji fuzji i przejęć z pewnością pomoże przeprowadzane badanie przedtransakcyjne, tzw. due diligence — zapewnia Andrzej Owczarczyk.
Podczas due diligence przyszły nabywca może uzyskać informacje nie tylko o zaległościach podatkowych zbywcy, ale również o wielkości wspominanych wcześniej strat do wykorzystania w przyszłych latach przez przejmujący podmiot czy też np. o rzeczywistej wysokości nadwyżki VAT do przyszłego rozliczenia.
Co więcej? Tylko tyle, że — jak mawia Stefan Olech, twórca i kierownik Akademii Controllingu Ośrodka Doradztwa i Treningu Kierowniczego — w rozliczaniu się z fiskusem trzeba być fair. A „fair” to także angielski stopień szkolny równy naszemu dostatecznemu. Daleko więc od „good”, a jeszcze dalej od „very good”.
Okiem eksperta
Przez podatki do fuzji
Właśnie przejmujemy lubelską hurtownię leków Aptekarz. Na fuzję zdecydowaliśmy się, by wzmocnić naszą pozycję na rynku. Czynnik podatkowy był za to najistotniejszy przy wyborze drogi koncentracji. Pracowali dla nas audytorzy, doradzali nam doradcy podatkowi i to ich opinia zaważyła na tym, że wybraliśmy przejęcie lubelskiego Aptekarza, a nie np. fuzję przez połączenie obu firm.
Waldemar Jończyk, prezes Podkarpackiej Hurtowni Aptekarskiej z Rzeszowa