Dobre bo „made in Poland”

MAREK CZERSKI, prezes KUKE, KOMENTARZ PARTNERA
06-12-2016, 22:00

Cieszy nas, że coraz więcej firm odważnie spogląda na rynki zagraniczne i chce tam być ze swoją ofertą. Nie ma dnia, żeby do KUKE nie przychodzili przedsiębiorcy z pytaniami o możliwości wejścia na perspektywiczne rynki, a my chętnie odpowiadamy na ich pytania. Podajemy pomocną dłoń nie tylko ubezpieczając ich transakcje w kraju i na całym świecie, ale też wskazując potencjał rynków mniej oczywistych dla firm z Polski.

Polscy eksporterzy już dawno wyzbyli się kompleksów względem swoich zachodnich kolegów i są pewni, że mogą konkurować z nimi nie tylko ceną, ale również wysoką jakością. Biznes potrzebuje należytego wsparcia w ekspansji. KUKE, jako ekspert ubezpieczania należności, jest w stanie szybko ocenić i wziąć na siebie znaczącą część ryzyka, które jest nieodłączną częścią międzynarodowej wymiany handlowej. W szczególności w obecnych czasach, gdy na rynki pada cień niepewności zarówno gospodarczych jak i politycznych, nieodzowne jest posiadanie partnera przejmującego na siebie ryzyko straty. Dla ubezpieczyciela może być ona tylko negatywną cząstką jego całościowego biznesu, natomiast dla eksportera może zakończyć się jeśli nie bankructwem, to skonsumowaniem zysków wypracowanych w poprzednich latach.

W tym roku notujemy znaczący wzrost ubezpieczonego obrotu m.in. w ramach ubezpieczeń gwarantowanych przez skarb państwa. Ten fakt cieszy ponieważ jest efektem nie tylko rosnącego polskiego eksportu, ale również zwiększonej świadomości polskich menedżerów o konieczności zabezpieczania transakcji. Polski eksport nie tworzy się sam, ale powstaje dzięki przedsiębiorcom, którzy odnieśli sukces w kraju i nie boją się międzynarodowej ekspansji. Są jak piloci myśliwców, którzy będąc elitą lotnictwa nie ulegają obawom, lecz atakują wyznaczony cel. Pamiętajmy jednak, że nawet najlepszy polski as myśliwski — generał Stanisław Skalski, sam także był zmuszony do skorzystania ze spadochronu. I my jako KUKE zapewniamy taki właśnie spadochron w biznesie.

Wraz z integracją w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju najważniejszych instytucji wspierających polskich przedsiębiorców, polskie produkty, które od lat już zdobywają rynki zagraniczne nie tylko dokonają dalszej ekspansji, ale również zaczną kojarzyć się z naszym krajem: jachty, meble, artykuły AGD, tramwaje, pociągi elektryczne ... nie zapominajmy również o polskiej żywności. Dobre, bo „made in Poland”. [FOT. GK]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAREK CZERSKI, prezes KUKE, KOMENTARZ PARTNERA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Dobre bo „made in Poland”