Dobre prognozy dla papieru i tworzyw

opublikowano: 14-09-2017, 22:00

To jeden z najlepiej rozwijających się sektorów gospodarki — uważają eksperci. Za trzy lata osiągnie na świecie wartość biliona dolarów

W krótkim czasie światowy rynek opakowań powinien rosnąć około 6 proc. rocznie. Ten wzrost będzie jednak różny w zależności od materiału, z jakiego wyprodukowano opakowanie. W raporcie DNB „Packaging. Industry report, 2017” sektor opakowań plasuje się na drugim miejscu w rankingu stabilnej zdolności do obsługi długu (zaraz po światowym sektorze opieki zdrowotnej).

Prawie 65 proc. opakowań wykorzystuje rynek spożywczy, z tego 45 proc. stosuje się do żywności i napojów. Dlatego najszybciej będą się rozwijały segmenty opakowań z tworzyw oraz papieru i kartonu — ocenia Wacław Wasiak, dyrektor Polskiej Izby Opakowań.
Zobacz więcej

POTENCJAŁ

Prawie 65 proc. opakowań wykorzystuje rynek spożywczy, z tego 45 proc. stosuje się do żywności i napojów. Dlatego najszybciej będą się rozwijały segmenty opakowań z tworzyw oraz papieru i kartonu — ocenia Wacław Wasiak, dyrektor Polskiej Izby Opakowań. SZYMON ŁASZEWSKI

— Wartość polskiego rynku w 2016 r. szacuje na około 9,2 mld EUR (39 mld zł), a w tym można spodziewać się, że osiągnie 10 mld euro (42 mld zł). To około 1,4 proc. światowego rynku opakowań — mówi Wacław Wasiak, dyrektor Polskiej Izby Opakowań (PIO).

Źródła wzrostu

Autorzy raportu wymieniają megatrendy, które napędzają zapotrzebowanie na opakowania. Są to m.in. wzrost PKB, a w rezultacie zwiększone wydatki konsumpcyjne, wygoda (rozwój sektora convenience — małe sklepy sprzedające przede wszystkim gotowe, konfekcjonowane produkty spożywcze i napoje), globalizacja i rozwój handlu elektronicznego. Równie ważna jest demografia i starzejące się społeczeństwo, które napędza popyt na opiekę zdrowotną, a więc także na opakowania stosowane w tym segmencie. Z kolei kwestie ochrony środowiska zwiększają popyt na odnawialne produkty opakowaniowe.

— Wiodącym czynnikiem rozwoju sektora opakowań są rosnące wydatki na konsumpcję, z czego najistotniejszą część stanowią wydatki na żywność i napoje. Rozwój branży wspiera rosnąca klasa średnia i jej modele życiowe, w tym zwiększający się udział jednoosobowych gospodarstw domowych — dodaje Patrycja Bednarek z DNB Bank Polska. Nie wszędzie należy spodziewać się jednakowego wzrostu. Z powodu wysokiej ceny transportu w porównaniu z ceną produktu opakowania to głównie rynek lokalny.

— Konsument w krajach Europy Zachodniej, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Japonii rocznie zużywa średnio opakowania o wartości 300-320 EUR. Tymczasem Polacy osiągają 260-265 EUR — mówi Wacław Wasiak.

Dlatego w krajach wysoko rozwiniętych przyrost może wynieść 1-2 proc. Natomiast w Ameryce Południowej oraz w Chinach lub Indiach można się spodziewać nawet 10-12 proc. A w Polsce?

— Biorąc pod uwagę m.in. nasz rozwój gospodarczy mierzony wzrostem PKB, efekt programu 500 plus (25-26 mld zł rocznie, z czego połowa idzie na konsumpcję) oraz innych rozwiązań zwiększających zamożność społeczeństwa, to polski rynek może rosnąć 6-6,5 proc. rocznie. I w 2020 r. powinniśmy osiągnąć wskaźnik 300 EUR na mieszkańca — uważa dyrektor PIO.

Rozwojowi branży będzie sprzyjał także coraz wyższy polski eksport, który powoduje, że zwiększa się też zapotrzebowanie na opakowania. Nie powinno być problemów z wzrostem produkcji. — Przemysł opakowaniowy ma od 15 do 25 proc. nadwyżek mocy wytwórczych. Największe w segmencie metalowym — akcentuje Wacław Wasiak.

Jakie materiały?

Autorzy raportu DNB prognozują wzrosty poszczególnych segmentów. Papier jest surowcem powszechnie dostępnym, lekkim. Opakowania są tanie w produkcji oraz biodegradowalne i przyjazne dla środowiska. Dzięki dużym możliwościom nadruku dobrze nadają się dla celów marketingowych i są idealne jako opakowania zbiorcze do transportu wyrobów. Prognozowany wzrost w 2018 r. to 2 proc.

Wacław Wasiak sądzi jednak, że w tym segmencie wzrost będzie wyższy — nawet do 5 proc. Szkło ma doskonałe właściwości do przechowywania żywności i napojów (jest sterylne i nie chłonie wilgoci). Podobnie jak papier w 100 proc. podlega recyklingowi. Prognoza wzrostu wynosi 3 proc. Metal wydaje się kompromisem między papierem i szkłem. Niestety koszty wytworzenia z niego opakowania są wyższe. Nie jest tak plastyczny jak tworzywo sztuczne i w niektórych przypadkach może dochodzić do przenikania substancji aktywnych do wewnątrz opakowania. Mimo tych wad opakowania metalowe powinny rosnąć około 5 proc. rocznie. Na koniec — tworzywo sztuczne.

Jest lekkie, wytrzymałe, sterylne, nadaje się do przechowywania żywności długoterminowo. Minusem jest negatywny wpływ na środowisko. Tworzywo sztuczne nie jest biodegradowalne i stanowi odpad zanieczyszczający środowisko, a jego recykling jest trudny i kosztowny. Mimo to prognozy wzrostu są najwyższe, tj. 9-10 proc. rocznie.

Z jakich zatem materiałów będą produkowane opakowania przyszłości? — Jeśli chodzi o ekonomiczno-praktyczne zastosowanie, będą to opakowania z tworzyw sztucznych. Można z nich produkować również przezroczyste opakowania (pożądana cecha i wyraźnie rosnący trend) i bardzo dobrze sprawdzają się w transporcie — podkreśla Wojciech Kochański z DNB Bank Polska.

Dodaje, że biorąc pod uwagę, że średni czas rozkładu plastikowej butelki to nawet 450 lat, recykling takich opakowań staje się poważnym wyzwaniem i głównym ryzykiem dla rozwoju tego segmentu. Francja wprowadziła przepisy mówiące o tym, że do 2020 r. jednorazowe talerze i sztućce powinny być wyprodukowane wyłącznie z biodegradowalnych materiałów. Unia Europejska planuje w ciągu 15 lat ograniczyć liczbę jednorazowych reklamówek o 80 proc. Czy oznacza to chęć całkowitego wyeliminowania tworzyw sztucznych?

— Na razie to mocno wątpliwe. Na pewno duży nacisk będzie kładziony na produkcję bioplastików i ograniczanie emisji szkodliwych substancji do środowiska przez producentów sztucznych opakowań — ocenia Wojciech Kochański. Podobnie uważa Wacław Wasiak.

— Już produkujemy na przykład polimery z kukurydzy, jednak na problem należy popatrzeć szerzej. Liczy się tzw. ślad węglowy w całym okresie stosowania konkretnego opakowania od projektu i produkcji przez transport po utylizację i recykling. Nie mamy też nieograniczonych areałów pod uprawy. Gdyby jeszcze udało się rozwiązać problem selektywnej zbiórki odpadów… — podkreśla dyrektor PIO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Dobre prognozy dla papieru i tworzyw