Dobre wyniki, ale bez świętowania

Mimo problemów polski biznes mięsny rozwija się dobrze. Perturbacje dotyczą jedynie producentów wieprzowiny

Wieprzowina i drób to najchętniej spożywane przez Polaków mięso. Szacunki Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Państwowego Instytutu Badawczego wskazują, że spożycie mięsa w Polsce w 2015 r. wyniosło 75,5 kg na osobę. Polacy najczęściej jedli wieprzowinę (40 kg na osobę, o 13 proc. więcej niż w 2013 r., ale 6 proc. mniej niż w latach 2008-11) i drób (29 kg na osobę, wzrost o prawie 20 proc. wobec okresu 2008-11). Za to nadal niewiele spożywamy wołowiny (1,5-1,6 kg na osobę). Chociaż wieprzowinę najczęściej serwuje się na polskich stołach, to akurat ten segment branży mięsnej boryka się z największymi problemami. Rodzimej wieprzowinie nadal nie udało się powrócić na istotne rynki państw, które zdecydowały się wstrzymać import mięsa z Polski po wykryciu w naszym kraju przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików w 2014 r. Cała branża jednak radzi sobie dobrze. Według danych Agencji Rynku Rolnego (ARR) po dwunastu miesiącach 2015 r. wypracowano dodatnie saldo ponad 2,6 mld EUR w handlu zagranicznym mięsem, żywcem i przetworami mięsnymi, a także tłuszczami wieprzowymi. To znacznie lepsze wyniki niż w ciągu ostatnich 4 lat — w 2014 r. saldo wyniosło ponad 1,9 mld EUR, w 2013 i 2012 nieco ponad 1,8 mld EUR, a w 2011 1,7 mld EUR. Analiza Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA) wskazuje, że statystyki wypadły jeszcze lepiej — według jej danych Polska zakończyła 2015 r. dodatnim saldem w handlu mięsem czerwonym i drobiowym prawie 2,8 mld EUR (do tych statystykwliczono także handel podrobami, żywcem, przetworami mięsnymi, tłuszczami i mączkami zwierzęcymi).

Wieprzowe zamieszanie

Kłopoty z eksportem polskiej wieprzowiny po wykryciu przypadków ASF w 2014 r. widać gołym okiem w statystykach handlu zagranicznego — deficyt, według opracowania Związku Polskie Mięso, wyniósł wówczas niecałe 450 mln EUR, podczas gdy w latach 2012 i 2013 było to ponad 280 mln EUR.

— Kluczowy dla polskich producentów wieprzowiny był rynek chiński. W 2013 r. wyeksportowano tam około 54 tys. ton spośrod 323 tys. ton całego eksportu i był to największy odbiorca tego mięsa. Warto dodać, że był to drugi rok, kiedy w ogóle wywoziliśmy ten gatunek mięsa do Chin. Trudno przewidzieć, kiedy polska wieprzowina wróci tam i na inne kluczowe rynki azjatyckie: Korei Południowej, Japonii, Tajwanu, które nałożyły embargopo wykryciu w Polsce ASF. Negocjacje z tymi krajami trwają i miejmy nadzieję, że przyniosą jakieś rezultaty — mówi Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

Chociaż polska wieprzowina nadal nie wróciła na zamknięte rynki, to branży udało się poprawić wyniki handlowe. W prawdzie po dwunastu miesiącach 2015 r. eksport wzrósł jedynie o 1 proc. w ujęciu wartościowym, ale jednocześnie o 10 proc. spadła wartość importowanej wieprzowiny w porównaniu do 2014 r. Pozwoliło to na zmniejszenie deficytu o 40 proc. do 247 mln EUR. Jednak embargo to nie jedyny problem branży.

— W Unii Europejskiej mamy do czynienia z dużą podażą, co ma przełożenie na spadek cen i sytuację producentów — zaznacza Witold Choiński. Komisja Europejska zdecydowała się nawet na uruchomienie dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny, co miało ograniczyć podaż mięsa na rynku. Wnioski przyjmowano w styczniu 2016 r. Rząd rozporządzeniem z lutego 2016 r. wprowadził też wsparcie finansowe dla sektora wieprzowego i mlecznego — w sumie z budżetu krajowego i UE na obie branże przeznaczono 245 mln zł.

— Nie jest to na tyle duża kwota, aby znacząco poprawić sytuację producentów wieprzowiny. Możliwe jednak, że uda się uzyskać dodatkowe pieniądze. Rodzi się pomysł, aby wywalczyć w UE pieniądze na pomoc w walce z ASF w Polsce i wsparcie sektora wieprzowego. W końcu nasze działania ograniczają rozprzestrzenianie się ASF na terenie wspólnoty, ale ze względu na wykrycie przypadków choroby u dzików tylko polscy producenci mają ograniczone możliwości eksportowe — wyjaśnia Witold Choiński.

Dwucyfrowe wzrosty

Powodów do zmartwień nie mają za to producenci drobiu. Saldo w handlu zagranicznym tym mięsem w całym 2015 r. wyniosło około 1,7 mld EUR (wzrost o 22 proc.), a pod względem ilości wywiezionego drobiu — 915 tys. ton (16 proc. więcej). Nie gorzej radzą sobie producenci wołowiny — im jednak w osiągnięciu dobrych wyników pomogłoprzywrócenie w Polsce uboju rytualnego. Krajowe spożycie wołowiny utrzymuje się na niskim poziomie.

— Spożycie wołowiny przez Polaków rośnie, ale bardzo powoli. Wciąż brakuje dobrej kampanii informacyjnej na jej temat. Wołowina jest trudniejsza do przyrządzenia i wiele osób po nieudanych kulinarnych przygodach z tym mięsem po prostu z niego rezygnuje na rzecz drobiu czy wieprzowiny, które można ugotować nie tylko łatwiej, ale i szybciej — podkreśla Witold Choiński.

W 2015 r. nadwyżka w handlu zagranicznym wołowiną wyniosła około 1,2 mld EUR (o 21 proc. więcej niż rok wcześniej) i 394 tys. ton w masie wywiezionego mięsa (wzrost o 14 proc.). Zdaniem Witolda Choińskiego potencjał polskiego rynku mięsa jest duży, ale należy podjąć pewne działania, aby go nie zmarnować. — Przede wszystkim musimy zdywersyfikować nasz eksport. Obecnie większość polskiego mięsa, które jest wywożone za granicę, trafia do krajów Unii Europejskiej. Musimy poszukać nowych rynków zbytu i stworzyć tam na tyle dobrą pozycję, aby ewentualne problemy w UE czy embarga nie odbijały się tak bardzo na kondycji branży — podsumowuje Witold Choiński. © Ⓟ

KONIECZNA DYWERSYFIKACJA: Potencjał polskiego rynku mięsa nadal jest duży, ale należy podjąć pewne działania. Musimy zdywersyfikować nasz eksport. Dziś większość polskiego mięsa, które jest wywożone za granicę trafia do krajów Unii Europejskiej. Trzeba poszukać nowych rynków zbytu i stworzyć tam na tyle dobrą pozycję, aby ewentualne problemy w UE, czy embarga nie odbijały się tak mocno na kondycji branży – podsumowuje Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Dobre wyniki, ale bez świętowania