Sezon wyników banków za I kw. 2021 r. dobiegł końca. Osiągnięciami jako ostatni pochwalił się sektorowy lider - PKO BP. Bank zarobił blisko 1,2 mld zł, czyli o 134 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk netto okazał się o 5 proc. lepszy od oczekiwań analityków.
– Wyniki banku są niezłe. W odróżnieniu od pozostałych instytucji PKO BP już nie ma ryzyka prawnego związanego z kredytami frankowymi, bo odpisy na ten cel zrobił w ubiegłym roku. Jeśli przyjdzie ożywienie w kredytach, a bank już je dostrzega, to wyniki powinny się jeszcze poprawiać - ocenia Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ.
À propos kredytów - pod tym względem PKO BP nie zachwycił, inne banki osiągnęły lepsze wyniki sprzedażowe. Zdaniem Michała Sobolewskiego gigant nie powiedział jednak jeszcze ostatniego słowa - w kolejnych kwartałach powinno być lepiej.
Nieważne jak się zaczyna…
Co czeka banki w kolejnych miesiącach 2021 r.?
– Pierwszy kwartał pokazał dwa ważne trendy, które napawają optymizmem. Wynik prowizyjny jest naprawdę mocny w całym sektorze bankowym, w IV kw. 2020 r. i I kw. 2021 r. był wręcz rekordowy. Dzięki temu udało się odrobić część obniżek stóp procentowych. Jest nadzieja, że w kolejnych kwartałach będzie jeszcze lepiej - mówi Michał Konarski, analityk DM mBank.
Cieszą go też niskie koszty ryzyka.
– Są niskie w całym sektorze. Jeżeli skorygujemy je o odpisy na sprawy frankowe [akurat PKO BP nie zawiązał na nie rezerw w I kw. 2021 - red.] i ryzyko covidowe, to wygląda na to, że ten trend utrzymuje się mimo powolnego wygasania programów pomocowych - zwraca uwagę Michał Konarski.
Koszty ryzyka mogą pozostać bardzo niskie w całym roku - PKO BP oczekuje ich na poziomie z roku 2019, czyli historycznie niskim. Takiemu scenariuszowi sprzyja duże prawdopodobieństwo rozwiązania przez banki rezerw covidowych w dalszej części roku.
Po pierwszym kwartale rynek jest nieco zawiedziony wynikiem odsetkowym. Analityk domu maklerskiego mBanku spodziewał się powolnego odbicia w tym obszarze, tymczasem było płasko. Banki twierdzą, że sytuacja powinna się poprawiać wraz ze wzrostem sprzedaży, który czuć w powietrzu. Optymizmem napawa też rynek zmiana trendu: od obniżek stóp procentowych do podwyżek, o czym bank centralny już myśli.
… ważne jak się kończy
– Wyniki banków może zakłócić odcięcie kroplówki finansowej w ramach państwowych programów pomocowych. Rynek w niepewności czeka na ich zakończenie. Nie wiadomo, czy nie spowoduje to fali upadłości firm. Niektóre banki, m.in. PKO BP, rozwiązały część rezerw, co jest dość odważnym ruchem na tym etapie - mówi analityk DM mBanku.
Nad sektorem nadal wisi chmura gradowa kredytów frankowych.
– Czekamy na orzeczenie SN. Oczekujemy, że będzie wspierało program ugód preferowany przez nadzór, który PKO BP, jako jedyny bank w Polsce, już zatwierdził i powoli wprowadza. Nie ma jednak pewności, że sąd nie orzeknie na korzyść frankowiczów. Wówczas nie doszłoby do ugód, a sektor musiałby się zmierzyć z ogromnymi odpisami. Taki obrót sprawy zepsuje dobre perspektywy, bo banki będą musiały przeznaczyć większość lub całość kapitału na ryzyko frankowe i nie będą w stanie udzielać kredytów, co zatrzyma rozwój gospodarki - tłumaczy Michał Konarski.
